Dlaczego historia zaczyna się przed faszyzmem
Faszyzm jako samodzielny ruch polityczny narodził się dopiero po I wojnie światowej. Nie oznacza to jednak, że francuska skrajna prawica zaczęła się wraz z kopiowaniem Mussoliniego. Między klęską Francji w wojnie z Prusami w 1870 roku a rozejmem z 1918 roku powstały języki, organizacje i praktyki, które później przejęli faszyści: nacjonalizm rozumiany jako bezwzględne pierwszeństwo narodu, kult wodza, plebiscyt przeciw parlamentowi, antysemicki obraz ukrytego wroga, uliczna liga, polityczna przemoc i projekt pojednania klas pod narodowym zwierzchnictwem.1
Nie każda z tych idei była faszystowska, a ich współwystępowanie nie tworzyło jeszcze gotowego faszyzmu. Monarchista Charles Maurras chciał restauracji króla, republikanin Paul Déroulède — autorytarnej republiki plebiscytarnej, a rewolucyjny syndykalista Georges Sorel — obalenia społeczeństwa burżuazyjnego przez klasę robotniczą. Łączyła ich nie jedna doktryna, lecz coraz gęstsza przestrzeń wymiany między antyliberalnym nacjonalizmem, kontrrewolucją i rewizją socjalizmu. Właśnie tę przestrzeń historycy opisują czasem jako francuskie laboratorium prefaszyzmu.2
Określenie prefaszyzm powinno oznaczać genealogię, nie wyrok wydany wstecz. Boulanger nie był Mussolinim przed Mussolinim, a każdy antydreyfusista nie stał się kolaborantem. Późniejsza historia pokazuje jednak, że symbole, kadry i metody nie zniknęły: Ligue des Patriotes przetrwała do międzywojnia, Action française wychowała pokolenia nacjonalistów, a synteza narodu i społecznego buntu wróciła w Faisceau, PPF oraz rozmaitych odmianach faszystowskiego „narodowego socjalizmu”.
Rok 1870: klęska, Komuna i spór o republikę
Wojna francusko-pruska przyniosła upadek II Cesarstwa, oblężenie Paryża, utratę Alzacji i części Lotaryngii oraz proklamowanie III Republiki. W 1871 roku Komuna Paryska została krwawo stłumiona przez wojska rządu wersalskiego; tysiące komunardów zginęły, trafiły do więzień albo na deportację. Dla lewicy była to pamięć masakry społecznej, dla konserwatystów — przestroga przed rewolucją, rozpadem państwa i „czerwoną” stolicą.3
Republika nie narodziła się jako oczywisty i powszechnie zaakceptowany ustrój. Legitymiści, orleaniści i bonapartyści oczekiwali restauracji monarchii albo władzy cesarskiej. Dopiero ich podziały pozwoliły utrwalić parlamentarne instytucje. Konflikt polityczny nie przebiegał zatem tylko między republiką a jej przeciwnikami: również wewnątrz obozu republikańskiego ścierały się wizje liberalna, radykalna, społeczna i plebiscytarna.
Utrata prowincji wschodnich podsycała rewanszyzm, czyli żądanie odzyskania ziem i odbudowy siły wojskowej. Sam patriotyzm nie był własnością prawicy; republikanie i socjaliści także odwoływali się do narodu. Przesunięcie ku radykalnemu nacjonalizmowi następowało wtedy, gdy naród przedstawiano jako jednolity organizm stojący ponad prawami jednostki i parlamentarnym sporem, a klęskę tłumaczono zdradą wewnętrznych grup.
Ligue des Patriotes: od republikańskiej mobilizacji do ulicznego nacjonalizmu
Ligue des Patriotes powstała w 1882 roku z inicjatywy poety Paula Déroulède’a, historyka Henriego Martina i publicysty Félixa Faure’a. Początkowo wspierała republikańskie wychowanie patriotyczne, ćwiczenia fizyczne i pamięć o utraconych prowincjach. Pod kierownictwem Déroulède’a coraz wyraźniej odchodziła jednak od parlamentarnej republiki ku modelowi silnej egzekutywy, bezpośredniej więzi wodza z ludem oraz akcji ulicznej.4
Liga zbudowała sieć komitetów i własny aparat porządkowy. Jej „komisarze” chronili przywódców, zabezpieczali zebrania, organizowali manifestacje i ścierali się z przeciwnikami. Nie byli jeszcze partyjną milicją na skalę lat trzydziestych, lecz ustanawiali wzorzec politycznej organizacji poza parlamentem: hierarchicznej, mobilnej i gotowej wymuszać rozstrzygnięcie presją ulicy. Później podobne funkcje pełnili Camelots du Roi Action française i służby porządkowe lig międzywojennych.5
Ligue des Patriotes nie była niezmienna. Początkowa szeroka mobilizacja patriotyczna rozpadła się, gdy w 1888 roku nurt plebiscytarny zdominował umiarkowanych członków. Liga stała się jednym z filarów boulangizmu, później zaś antydreyfusizmu. Jej ewolucja jest ważniejsza niż próba przypisania jednej etykiety całej historii organizacji: pokazuje przejście od obywatelskiego patriotyzmu do nacjonalizmu kwestionującego liberalne reguły.
Boulangizm: wódz ponad podziałami
Generał Georges Boulanger zdobył popularność jako minister wojny w latach 1886–1887. Uosabiał nadzieję na rewanż wobec Niemiec, reformę państwa i energiczną władzę. Popierała go niezwykła koalicja: nacjonaliści, bonapartyści, monarchiści, część radykałów oraz ludzie rozczarowani parlamentem. Hasło rozwiązania izby, rewizji konstytucji i zwołania zgromadzenia ustrojowego pozwalało każdemu widzieć w generale własną przyszłą Francję.6
Boulangizm łączył kampanię wyborczą z plebiscytem osoby. Zwycięstwo generała w wyborach uzupełniających w Paryżu w styczniu 1889 roku wywołało oczekiwanie marszu na Pałac Elizejski, lecz Boulanger nie zdecydował się na przewrót. Gdy władze przygotowały postępowanie przeciw niemu, uciekł do Belgii; ruch rozpadł się, a generał popełnił samobójstwo w 1891 roku.
Nie był to faszyzm: brakowało doktryny totalnej przebudowy, trwałej monopartii, mitu nowego człowieka i zorganizowanej przemocy masowej. Boulangizm stworzył jednak ważny repertuar autorytarnego populizmu plebiscytarnego — wodza przedstawianego jako ucieleśnienie „prawdziwego kraju” przeciw skorumpowanym elitom, zdolnego połączyć wyborców prawej i lewej strony. Dla późniejszych nacjonalistów dowodził, że uliczna popularność i wybory mogą służyć delegitymizacji samego parlamentaryzmu.
Barrès: ziemia, umarli i „narodowy socjalizm”
Maurice Barrès przeszedł drogę od literackiego kultu jednostki i udziału w boulangizmie do nacjonalizmu zakorzenionego w dziedzictwie, krajobrazie i wspólnocie pokoleń. Jego formuła la terre et les morts — ziemia i umarli — wyrażała organiczną wizję narodu, w której jednostka dziedziczy obowiązki wobec przodków i terytorium. Barrès potrafił łączyć społeczną retorykę z nacjonalizmem, mówiąc o ochronie pracownika przed anonimowym kapitałem i cudzoziemską konkurencją.7
Określenia „socjalizm narodowy” czy „nacjonalizm socjalny” w realiach końca XIX wieku nie są jeszcze nazwą nazizmu. Oznaczały próbę wyrwania kwestii społecznej socjalistom i podporządkowania solidarności klasowej narodowi. Ta operacja stanie się później jednym z głównych mechanizmów faszyzmu: konflikt między pracą a kapitałem ma zniknąć nie przez równość i organizację pracowników, lecz przez hierarchiczną współpracę klas pod wodzą państwa.
Barrès należał do głównych przeciwników rehabilitacji Alfreda Dreyfusa. Jego nacjonalizm przesuwał kryterium przynależności od prawa obywatelskiego ku rzekomemu zakorzenieniu. Nie tworzył programu biologicznego ludobójstwa, lecz pomagał uczynić podejrzenie wobec Żydów, cudzoziemców i „wykorzenionych” składnikiem języka narodowego.
Antysemityzm masowy: Drumont, La Libre Parole i ligi
Édouard Drumont opublikował w 1886 roku bestsellerową La France juive. Łączył katolicki antyjudaizm, pseudonaukowy rasizm, spiskową wizję finansów i populistyczną krytykę kapitalizmu. Żyd miał w tej opowieści odpowiadać zarazem za banki i rewolucję, liberalizm i socjalizm, sekularyzację i tajne sterowanie państwem. Sprzeczności nie osłabiały mitu; pozwalały wyjaśnić jednym wrogiem wszystkie przemiany nowoczesności.8
Założona w 1892 roku gazeta La Libre Parole zamieniła antysemityzm w codzienny produkt medialny. Drumont został później wybrany posłem z Algieru, gdzie osadnicze środowiska europejskie prowadziły szczególnie gwałtowne kampanie antyżydowskie. Kolonialny kontekst miał znaczenie: nierówność prawna ludności muzułmańskiej, konflikty wokół obywatelstwa Żydów algierskich po dekrecie Crémieux i rasowa hierarchia imperium ułatwiały radykalizację.9
Drumont zainicjował Ligue nationale antisémitique de France, a Jules Guérin kierował później Grand Occident de France i pismem L’Antijuif. Nazwa organizacji parodiowała masoński Wielki Wschód, pokazując splot antysemityzmu z antymasońskim spiskiem. W 1899 roku Guérin wraz z uzbrojonymi zwolennikami zabarykadował się w paryskiej siedzibie przy rue de Chabrol, przez ponad miesiąc przeciwstawiając się aresztowaniu. „Fort Chabrol” stał się spektaklem medialnym i wzorem politycznego oblężenia.10
Antysemityzm tej epoki nie był ekscentrycznym dodatkiem małych sekt. Przenikał część prasy, parlamentu, ulicy i środowisk katolickich, choć spotykał również stanowczy sprzeciw republikanów, socjalistów, chrześcijan i obrońców praw człowieka. Jego znaczenie polegało na dostarczeniu nowoczesnej polityce masowej figury wroga jednocześnie rasowego, religijnego, ekonomicznego i państwowego.
Sprawa Dreyfusa: kryzys państwa i narodziny obozów
Kapitan Alfred Dreyfus, alzacki Żyd służący w sztabie generalnym, został w 1894 roku niesłusznie skazany za szpiegostwo na rzecz Niemiec. Dowody były słabe i fałszowane, a gdy kontrwywiad ustalił, że rzeczywistym sprawcą był Ferdinand Walsin Esterhazy, armia broniła wcześniejszego wyroku. Publikacja listu Émile’a Zoli „J’accuse…!” w styczniu 1898 roku przekształciła sprawę wojskową w ogólnonarodowy kryzys praworządności.11
Dreyfusiści bronili praw jednostki, kontroli cywilnej nad armią i obowiązku korekty niesprawiedliwego wyroku. Antydreyfusiści przedstawiali te działania jako atak na armię i naród prowadzony przez Żydów, intelektualistów, masonów oraz cudzoziemskie wpływy. Konflikt nie dzielił społeczeństwa idealnie według późniejszych partii, ale trwale przeorganizował język polityki.
W kryzysie rozwinęły się organizacje obu stron: Liga Praw Człowieka po stronie Dreyfusa, Ligue de la patrie française i odnowiona Ligue des Patriotes po stronie nacjonalistycznej. Ta pierwsza z prawicowych lig gromadziła profesorów, pisarzy i notabli przeciwnych dreyfusizmowi, natomiast ruch Déroulède’a stawiał mocniej na mobilizację uliczną. Próba wykorzystania pogrzebu prezydenta Félixa Faure’a w lutym 1899 roku do skłonienia generała Rogeta, by poprowadził wojsko ku Pałacowi Elizejskiemu, zakończyła się aresztowaniem Déroulède’a.12
Dreyfus został ostatecznie uniewinniony i przywrócony do armii w 1906 roku. Sprawa pozostawiła jednak instytucjonalne dziedzictwo skrajnej prawicy: prasę, sieci, bohaterów, męczenników i przekonanie, że legalna Republika jest narzędziem „anty-Francji”.
Action française i nacjonalizm integralny
Action française powstała w 1898 roku w środowisku antydreyfusistów Henriego Vaugeois i Maurice’a Pujo. Charles Maurras przekształcił ją w szkołę nacjonalizmu integralnego: naród miał być najwyższą miarą polityki, republika zaś ustrojem słabym, dzielącym i podatnym na rzekome przejęcie przez zorganizowane mniejszości. Lekarstwem miała być dziedziczna monarchia, zdecentralizowana administracja i autorytet uwolniony od wyborczej konkurencji.13
Maurras wskazywał „cztery stany skonfederowane” — Żydów, protestantów, masonów i métèques, czyli pogardliwie określanych cudzoziemców. Była to teoria „wroga wewnętrznego”, która łączyła wyznanie, pochodzenie i politykę w spisek przeciw narodowi. Jego antysemityzm nazywano „państwowym”, ponieważ uzasadniano go racją polityczną, a nie tylko religijną nienawiścią. Taka nazwa nie czyniła go umiarkowanym: postulowała systemowe wykluczenie obywateli żydowskich.
Ruch zbudował kilka współpracujących instytucji. Dwutygodnik ukazywał się od 1899 roku, Ligue d’Action française powstała w 1905, Institut d’Action française miał kształcić kadry, a w 1908 roku ruszył dziennik. Dzięki literaturze, krytyce, wykładom i prasie oddziaływanie AF wykraczało daleko poza liczbę formalnych członków.14
Action française była kontrrewolucyjna, monarchistyczna i tradycjonalistyczna; nie mieści się bez reszty w faszyzmie, którego masową, futurystyczną i partyjno-państwową formę przyniosła epoka powojenna. Zarazem jej kult działania, antyparlamentaryzm, nacjonalizm organiczny, antysemityzm oraz metoda mobilizacji młodzieży uczyniły ją ważnym poprzednikiem i konkurentem późniejszych faszystów.
Camelots du Roi: polityka jako walka o ulicę
Camelots du Roi powstali w 1908 roku jako młodzieżowa sieć sprzedawców dziennika i propagandystów. Organizowali demonstracje, zakłócali wykłady, atakowali przeciwników i bronili zebrań. Ich aktywizm nadawał ruchowi energię, której brakowało tradycyjnym klubom monarchistycznym. Sprzedaż gazety stawała się codziennym ćwiczeniem dyscypliny oraz zajmowania przestrzeni publicznej.15
Kampania przeciw profesorowi Amédée Thalamasowi, oskarżanemu o znieważanie Joanny d’Arc, połączyła kult narodowej świętej z przemocą wobec uniwersytetu i republikańskiej edukacji. Joanna stała się symbolem czystej, ludowej i katolickiej Francji zdradzanej przez elity. W latach międzywojennych jej święto i pochody nadal były areną prawicowej mobilizacji.
Przemoc Camelots nie osiągała skali bojówek faszystowskich po 1918 roku, ale normalizowała pogląd, że ruch ma prawo fizycznie usuwać „antynarodowe” głosy. Organizacja młodzieżowa, prasa, służba porządkowa i kult ulicznego czynu tworzyły model, z którego czerpały późniejsze ligi.
Katolicyzm, monarchizm i potępienie papieskie
Maurras był agnostykiem, lecz uważał Kościół katolicki za instytucję porządku, ciągłości i narodowej dyscypliny. Formuła „polityka najpierw” podporządkowywała religię celowi nacjonalistycznemu. Wielu katolików widziało w AF obrońcę przed laicyzacją, zwłaszcza po ustawie o rozdziale Kościoła od państwa z 1905 roku.
Nie wolno jednak utożsamiać katolicyzmu francuskiego z Action française. Istniał katolicyzm społeczny, demokratyczny i republikański, a część duchownych odrzucała nacjonalistyczne użycie wiary. Watykańskie potępienie AF nastąpiło w 1926 roku, już poza ramami tego artykułu, lecz odsłania wcześniejsze napięcie: Pius XI uznał instrumentalizowanie religii oraz moralne podporządkowanie jej polityce za niebezpieczne.16
Sorel i rewolucyjny syndykalizm
Georges Sorel nie był działaczem Action française ani twórcą jednolitego programu partyjnego. W Réflexions sur la violence analizował mit strajku generalnego, moralną energię walki i rewolucyjną przemoc proletariatu. Krytykował parlamentarny socjalizm, kompromis, burżuazyjny racjonalizm i wiarę w automatyczny postęp.17
Faszyści później wybierali z Sorela to, co odpowiadało kultowi czynu: mit mobilizujący skuteczniej niż program, wartość przemocy, pogardę dla parlamentu i możliwość stworzenia nowej elity. Nie można z tego wyprowadzać prostego równania „Sorel = faszyzm”. Sorelowska przemoc miała w pierwotnym projekcie zachować autonomię klasy robotniczej, podczas gdy faszyzm likwidował niezależne związki i podporządkowywał pracowników państwu.
Znaczenie Sorela leży w kryzysie marksizmu końca XIX wieku. Rewizjoniści pytali, dlaczego kapitalizm nie rozpada się zgodnie z prostym schematem i jak wywołać mobilizację w społeczeństwie masowym. Jedna z odpowiedzi przesuwała nacisk z interesu materialnego na wiarę, wolę, heroizm i mit. Gdy część syndykalistów przeniosła podmiot rewolucji z klasy na naród, powstał pomost ku faszystowskiej syntezie.
Cercle Proudhon: spotkanie nacjonalistów i syndykalistów
Cercle Proudhon zaczął działać w 1911 roku wokół Georges’a Valois, Édouarda Bertha i środowiska Action française. Nazwa odwoływała się do Pierre’a-Josepha Proudhona, którego krytykę kapitalizmu, państwa parlamentarnego i mieszczaństwa interpretowano selektywnie. Krąg próbował zbliżyć monarchistyczny nacjonalizm do antydemokratycznego syndykalizmu.18
Uczestnicy potępiali liberalną burżuazję, pieniądz, parlament i rozkład wspólnoty. Robotnik miał odzyskać godność nie przez marksistowską walkę klas prowadzącą do internacjonalizmu, lecz przez włączenie zorganizowanych zawodów do narodowego ładu. Była to niewielka inicjatywa intelektualna, a nie masowy ruch, lecz jej znaczenie polegało na świadomej próbie syntezy motywów prawej i lewej strony przeciw demokracji liberalnej.
Zeev Sternhell widział w tym środowisku jeden z najważniejszych momentów narodzin ideologii faszystowskiej. Jego interpretacja wywołała rozległy spór: krytycy wskazują na niewielką skalę kręgu, niestabilność sojuszu i ryzyko oceniania myśli sprzed wojny przez późniejszy rezultat. Najbezpieczniejsza kwalifikacja to narodowo-syndykalistyczne laboratorium prefaszystowskie, które dostarczyło pojęć i ludzi, ale nie stanowiło jeszcze partii faszystowskiej.19
Kolonializm i granice republikańskiego uniwersalizmu
III Republika rozszerzała imperium w Afryce i Azji, przedstawiając podbój jako „misję cywilizacyjną”. Uniwersalne deklaracje praw współistniały z przymusem, pracą narzuconą, karami zbiorowymi i odmiennym statusem prawnym poddanych. Code de l’indigénat umożliwiał administracyjne sankcje wobec ludności kolonizowanej bez gwarancji przysługujących obywatelom.20
Kolonializm nie był wyłącznie dziełem skrajnej prawicy i nie każdy jego zwolennik był faszystą. Tworzył jednak praktyczną szkołę hierarchii rasowej, przemocy państwowej i wyjątków od prawa. W Algierii francuscy osadnicy potrafili łączyć republikanizm dla Europejczyków z odmową równości muzułmanom oraz antysemicką mobilizacją przeciw Żydom posiadającym obywatelstwo.
To rozróżnienie chroni przed dwoma błędami. Pierwszym jest przedstawianie rasizmu jako obcego importu, który pojawił się dopiero z nazizmem. Drugim — utożsamienie całego kolonializmu z faszyzmem, co zaciera specyficzną rewolucyjno-nacjonalistyczną strukturę tego ostatniego. Imperium było raczej zasobem idei, instytucji i przemocy, który faszyści mogli radykalizować.
Wielka Wojna: unia, masowa śmierć i brutalizacja
W 1914 roku większość sił politycznych weszła do Union sacrée, zawieszając konflikty w imię obrony kraju. Maurras poparł republikę wojenną mimo wrogości wobec jej ustroju. Wojna nie potwierdziła więc prostej mapy „nacjonaliści za, lewica przeciw”; mobilizacja narodowa objęła niemal całe społeczeństwo.21
Doświadczenie okopów, masowej śmierci i państwowej organizacji gospodarki zmieniło skalę wyobraźni politycznej. Kombatanci mogli wyciągać z wojny różne wnioski: pacyfistyczne, republikańskie, komunistyczne albo nacjonalistyczne. Dla przyszłych lig szczególnie ważny stał się mit braterstwa frontowego, które miało przekroczyć klasy i partie, oraz przekonanie, że pokojową Francję należy zdyscyplinować tak jak armię.
Wojna przyspieszyła także akceptację masowej propagandy, kontroli gospodarki i pierwszeństwa zbiorowego przetrwania nad indywidualnym wyborem. Żaden z tych elementów sam nie jest faszystowski. Po 1918 roku mogły jednak zostać złożone z przedwojennym nacjonalizmem, antysemityzmem, kultem czynu i ligową organizacją w nowy typ ruchu.
Mapa środowisk i kwalifikacje
Francuskiej genezy faszyzmu nie tworzy jedna linia sukcesji, lecz kilka przecinających się tradycji:
- Ligue des Patriotes i boulangizm — nacjonalizm plebiscytarny, autorytarny populizm oraz organizacja uliczna; poprzednicy skrajnej prawicy, nie pełny faszyzm;
- Drumont, Guérin i ligi antysemickie — masowy antysemityzm polityczny i spiskowy populizm, z przemocą oraz silnym wymiarem kolonialnym;
- Action française i Camelots du Roi — monarchistyczna kontrrewolucja, nacjonalizm integralny i antysemityzm państwowy; ruch prefaszystowski i późniejszy konkurent faszyzmu;
- Sorelowska rewizja marksizmu — rewolucyjny syndykalizm, którego pojęcia mitu i działania były przejmowane przez faszystów, choć sam nurt nie jest z nimi tożsamy;
- Cercle Proudhon — małe, lecz świadome laboratorium narodowego syndykalizmu;
- kolonialny porządek rasowy — szerszy niż skrajna prawica system nierówności, z którego faszyzm czerpał wyobrażenia o hierarchii i wyjątku.
W 1918 roku żadna z tych rodzin nie posiadała gotowej drogi do władzy. Francja miała stabilizującą pamięć republikańską, silne partie, związki zawodowe i społeczeństwo zdolne do mobilizacji przeciw prawicy. Miała jednak także własne tradycje antydemokratyczne. Dlatego faszystowskie ligi lat dwudziestych nie były ani mechaniczną kopią Włoch, ani nieuchronnym wynikiem francuskiej historii: były nową odpowiedzią zbudowaną z miejscowych materiałów w powojennych warunkach.