Nie jedna pamięć, lecz pole konfliktu
Stepan Bandera, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia zajmują w Ukrainie miejsce nieporównywalne z wynikiem wyborczym współczesnej skrajnej prawicy. Są symbolami używanymi w sporze o pochodzenie państwa, relację z Rosją, ocenę ZSRR i cenę niepodległości. Dla części społeczeństwa oznaczają opór wobec dwóch totalitaryzmów; dla innych faszystowski program, udział w przemocy antyżydowskiej i czystkę etniczną Polaków.1
Nie istnieje jednolita „ukraińska pamięć Bandery”. Zachód kraju, centrum, południe i wschód przez dziesięciolecia różniły doświadczenia rodzinne, język mediów i lokalne pomniki. Zmieniały się też generacje: symbol mógł przejść od dziedziczonej historii rodzinnej do ogólnego znaku sprzeciwu wobec rosyjskiej agresji.
Polityka pamięci nie jest tożsama z historią. Historyk pyta o dokumenty, decyzje i kontekst; państwo wybiera rocznice, patronów ulic i rytuały. Wybór może uwzględniać badania albo je wypierać. Dlatego heroizacja jest przedmiotem analizy, nie dowodem niewinności lub winy postaci.
Sowiecki monopol na „faszystowskich bandytów”
ZSRR przedstawiał OUN i UPA jako agentów Niemiec, „burżuazyjnych nacjonalistów” oraz faszystowskie bandy. Propaganda opierała się na rzeczywistej współpracy części kadr z Niemcami i zbrodniach, ale łączyła je z fałszerstwami, pomijała konflikty OUN z okupantem i usprawiedliwiała powojenne deportacje oraz terror NKWD.2
Oficjalny antyfaszyzm utożsamiał dobro z państwem sowieckim. Nie pozostawiał miejsca na pamięć Hołodomoru, masowych aresztowań, egzekucji więźniów w 1941 roku ani przymusowej sowietyzacji zachodniej Ukrainy. Samo żądanie niepodległości stawało się dowodem faszyzmu.
Rodziny związane z podziemiem przechowywały alternatywną pamięć prywatnie i w diasporze. W tej opowieści UPA była armią walczącą jednocześnie z Hitlerem i Stalinem, a niewygodne wydarzenia przedstawiano jako prowokacje NKWD. Sowieckie kłamstwo ułatwiało nacjonalistyczne wybielanie: skoro część oskarżeń była propagandą, można było odrzucić wszystkie.
Diaspora i produkcja bohatera
Po wojnie działacze OUN-B oraz OUN-M zbudowali na Zachodzie instytucje wydawnicze, młodzieżowe i kombatanckie. Archiwa udostępniano selektywnie, publikowano wspomnienia oraz encyklopedie, a frakcje rywalizowały o prawowitą reprezentację narodu.3
Zabójstwo Bandery przez agenta KGB Bohdana Staszynskiego w Monachium w 1959 roku uczyniło go męczennikiem sowieckiej przemocy. Fakt państwowego mordu jest bezsporny. Nie rozstrzyga oceny wcześniejszej ideologii — ofiara bezprawnej egzekucji może być równocześnie przywódcą autorytarnego ruchu.
W warunkach zimnej wojny zachodnie służby współpracowały z antykomunistycznymi emigrantami, a zainteresowanie ich wojenną przeszłością bywało drugorzędne. Współpraca nie oznaczała akceptacji całego programu, ale dostarczała zasobów i prestiżu.
Niepodległość i otwarcie archiwów
Po 1991 roku Ukraina odziedziczyła instytucje, kadry i pamięć Ukraińskiej SRR, a równocześnie musiała stworzyć genealogię własnej państwowości. Do publicznego obiegu weszły zakazane wcześniej wspomnienia, symbole i dokumenty. W zachodnich regionach rehabilitowano członków podziemia oraz stawiano pomniki.4
Otwarcie archiwów umożliwiło badanie represji sowieckich i OUN-UPA. Nie oznaczało automatycznie wspólnej oceny. Dokument służby bezpieczeństwa mógł być odrzucony jako fałszerstwo, a wspomnienie nacjonalisty przyjęte bez krytyki — albo odwrotnie.
Pierwsze rządy unikały jednoznacznego ogólnopaństwowego kultu. Prezydent Leonid Kuczma łączył sowiecki mit zwycięstwa z ostrożnym uznawaniem głodu i represji. Regionalne rady prowadziły bardziej zdecydowaną politykę.
Juszczenko i państwowa rehabilitacja
Pomarańczowa rewolucja 2004 roku wyniosła do władzy Wiktora Juszczenkę, który chciał umocnić odrębną od rosyjskiej pamięć narodową. Państwo uznało Hołodomor za ludobójstwo, rozbudowało instytucje pamięci i eksponowało ruch niepodległościowy.5
W 2007 roku Juszczenko nadał Romanowi Szuchewyczowi tytuł Bohatera Ukrainy, a w styczniu 2010 roku — Banderze. Decyzje wywołały protesty w kraju, Polsce, Rosji, Izraelu i Parlamencie Europejskim. Krytycy wskazywali na program OUN oraz zbrodnie UPA.
Sądy administracyjne uchyliły dekrety, uznając, że tytuł można nadać obywatelowi Ukrainy, a obaj zmarli przed powstaniem państwa w 1991 roku. Rozstrzygnięcie proceduralne nie było historycznym uniewinnieniem. Wiktor Janukowycz nie kontynuował heroizacyjnej polityki, lecz regionalny kult przetrwał.6
Euromajdan i rewolucyjny repertuar
Podczas protestów 2013–2014 symbole OUN-UPA były widoczne obok flag Ukrainy, Unii Europejskiej, partii i grup obywatelskich. Portret Bandery oraz czerwono-czarna flaga dla jednych oznaczały etniczny nacjonalizm, dla innych ogólny opór przeciw zależności od Moskwy.7
Skrajna prawica uczestniczyła w walkach ulicznych i samoobronie, ale nie kontrolowała całego Majdanu. Protest obejmował liberałów, konserwatystów, lewicowców, studentów, związki zawodowe, duchownych oraz obywateli bez afiliacji. Rosyjska propaganda wybrała najbardziej radykalny znak jako obraz całości.
Symbol może zmienić znaczenie, ale nie traci historii przez deklarację użytkownika. Osoba niosąca czerwono-czarną flagę przeciw rosyjskiej agresji nie musi popierać czystki etnicznej; instytucja publiczna ma jednak obowiązek wyjaśnić pełne pochodzenie znaku.
Ustawy dekomunizacyjne z 2015 roku
W kwietniu 2015 roku parlament przyjął pakiet ustaw dotyczących potępienia reżimów komunistycznego i nazistowskiego, otwarcia archiwów służb, upamiętnienia zwycięstwa oraz statusu „bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku”. Do tej ostatniej kategorii włączono OUN i UPA.8
Ustawa nakładała na państwo obowiązek uznania ich walki, a publiczne lekceważenie bojowników określała jako bezprawne, nie ustanawiając jasnej sankcji. Komisja Wenecka i OBWE krytykowały nieprecyzyjne ograniczenia wypowiedzi oraz zrównanie systemów bez dostatecznych gwarancji wolności badań.9
Dekomunizacja usunęła tysiące nazw i pomników związanych z dyktaturą. Miała zrozumiały cel zerwania z władzą, która dopuszczała się masowych zbrodni. Problem powstawał, gdy pustkę wypełniał bezkrytyczny kanon OUN-UPA, zamiast pluralistycznej historii ukraińskich demokratów, dysydentów, obrońców praw człowieka i ofiar.
Wołodymyr Wiatrowycz i instytucje pamięci
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej pod kierownictwem Wołodymyra Wiatrowycza w latach 2014–2019 promował narrację OUN-UPA jako ruchu wyzwoleńczego. Krytycy zarzucali selektywne traktowanie źródeł oraz minimalizowanie udziału nacjonalistów w Zagładzie i czystce Polaków.10
Wiatrowycz argumentował, że sowiecka propaganda zniekształciła obraz i że podziemie należy oceniać przez prawo narodu do oporu. Ta korekta jest zasadna wobec sowieckiego monopolu, ale prawo do niepodległości nie daje organizacji immunitetu wobec oceny metod.
Instytut zmieniał się wraz z kierownictwem i wojną. Nie jest jedynym głosem ukraińskiej historiografii. Badacze w Ukrainie i diasporze prowadzą ostre spory; przedstawianie całej nauki jako państwowej propagandy powtarza rosyjską redukcję.
Ulice, pomniki i kalendarz
Nazwy ulic Bandery, Szuchewycza i działaczy OUN pojawiały się najpierw w zachodnich miastach, później również w Kijowie. Zmiana nazwy alei Moskiewskiej na aleję Bandery w stolicy miała czytelny antyrosyjski sens, ale dla Żydów i Polaków mogła oznaczać państwowy honor dla przywódcy ruchu odpowiedzialnego za przemoc.11
Pomnik upraszcza. Nie mieści aparatu przypisów, dlatego jego lokalizacja, tablica i sąsiedztwo innych upamiętnień mają znaczenie. Monument bez informacji o ofiarach jest innym komunikatem niż ekspozycja muzealna przedstawiająca sprzeczności.
1 stycznia, urodziny Bandery, obchodzony jest marszami części środowisk. Uchwały parlamentu rocznicowego nie zawsze ustanawiają święto państwowe, lecz nadają patronowi oficjalną widzialność. W 2018 roku weterani UPA otrzymali status kombatancki.
Polska–Ukraina: konflikt pamięci
Polska po 1989 roku rozwijała dokumentację zbrodni wołyńskiej oraz pamięć wysiedlonych Kresowian. W 2016 roku Sejm uznał masakry za ludobójstwo. Ukraina odpowiadała wskazaniem polskiej polityki międzywojennej, odwetów i Akcji „Wisła”.12
Te konteksty są konieczne, ale nie stanowią rachunku, w którym pacyfikacja 1930 roku „równoważy” zabicie dziecka w 1943. Odpowiedzialność za każde zdarzenie ocenia się oddzielnie. Trwałe pojednanie wymaga uznania asymetrii czystki oraz ukraińskich ofiar polskich akcji.
Spór dotyczył również zezwoleń na ekshumacje, niszczenia pomników i języka rocznic. Wojna Rosji przeciw Ukrainie zwiększyła strategiczną współpracę, lecz nie rozwiązała pamięci. Solidarność nie wymaga rezygnacji z cmentarzy i imion.
Żydowska pamięć Zagłady
Dla pamięci żydowskiej OUN pojawia się w kontekście pogromów 1941 roku, milicji, policji pomocniczej i antysemickiego programu. Ukraińska narracja państwowa coraz szerzej upamiętnia Babi Jar i żydowskie życie, lecz lokalne kultury bohaterów mogą temu przeczyć.13
Argument, że „Bandera siedział w niemieckim obozie”, nie rozstrzyga odpowiedzialności ruchu. Został zatrzymany, ponieważ Niemcy odrzucili ukraińską państwowość, i przebywał w uprzywilejowanej części Sachsenhausen. Represja nie wymazuje Aktu 30 czerwca ani działań kadr.
Podobnie fakt żydowskiej służby lekarzy w UPA nie unieważnia antysemityzmu. Biografia ratunku i strukturalna historia przemocy mogą współistnieć.
Rosyjska propaganda
Od 2014 roku Kreml uczynił Banderę uniwersalnym znakiem rzekomego nazizmu Ukrainy. Słowo banderowiec oznacza w propagandzie każdego zwolennika niezależnego państwa, w tym rosyjskojęzycznego, Żyda, liberała lub żołnierza bez związku z nacjonalizmem.14
Ta operacja korzysta z autentycznej kontrowersji, a następnie znosi skalę i czas. Z faktu, że państwo honoruje część działaczy OUN, wyprowadza wniosek, że skrajna prawica kontroluje wszystkie instytucje. Wynik wyborów 2019 roku — 2,15 procent wspólnej listy nacjonalistycznej — przeczy tej tezie.15
Odpowiedzią bywa negowanie zbrodni, bo każda krytyka wydaje się pomocą agresorowi. To strategiczny sukces propagandy. Niezależne badanie odbiera Rosji monopol i pokazuje, że demokratyczna Ukraina potrafi oceniać własną historię bez uznania prawa Moskwy do inwazji.
Pełnoskalowa wojna i zmiana symbolu
Po 24 lutego 2022 roku hasło „Sława Ukrainie! Bohaterom sława!” oraz czerwono-czarna kolorystyka stały się szerzej widoczne. Hasło ma wcześniejsze korzenie niż OUN, lecz organizacja nadała mu rytualną formę. Współcześnie jest oficjalnym pozdrowieniem wojskowym i ogólnym wyrazem solidarności.16
Znaczenie wypowiedzi zależy od czasu i użytkownika. Nie ma podstaw, by każdego mówiącego „Sława Ukrainie” nazywać faszystą. Rzetelna historia odnotowuje zarazem przejęcie hasła przez OUN i późniejszą semantyczną transformację.
Rosyjska okupacja niszczy ukraińskie archiwa, muzea i miejsca pamięci, a „denazyfikacja” służy represji tożsamości. W tych warunkach krytyka Bandery może zostać odebrana jako negowanie narodu. Właśnie dlatego powinny ją prowadzić instytucje jednoznacznie broniące ukraińskiej suwerenności.
Badania opinii
Sondaże po 2022 roku wskazywały wzrost pozytywnego stosunku do Bandery, lecz wynik zależy od pytania, regionu i warunków wojennych. Respondent może popierać symbol oporu wobec Rosji bez znajomości programu z 1941 roku. Ankieta mierzy postawę, nie wiedzę i nie winę.17
Wzrost nie oznacza automatycznego wzrostu faszyzmu. Równocześnie pokazuje, że historyczna postać jest normalizowana, więc edukacja o jej ideologii staje się ważniejsza. Odrzucenie wszystkich respondentów jako nazistów uniemożliwia rozmowę.
Należy odróżnić poparcie dla uznania walki UPA, dodatnią ocenę Bandery, akceptację jego programu i gotowość do głosowania na skrajną prawicę. To cztery różne wskaźniki.
Jak upamiętniać ruch sprzeczny
OUN i UPA miały realny cel niepodległościowy, walczyły z represyjnym ZSRR i ponosiły ofiary. OUN-B miała także autorytarny, faszyzujący program; jej członkowie uczestniczyli w przemocy antyżydowskiej, a UPA przeprowadziła antypolską czystkę. Uczciwe muzeum nie musi wybierać jednego zdania.18
Status kombatanta może oznaczać świadczenie socjalne za walkę z dyktaturą; tytuł bohatera i nazwa szkoły wyrażają moralny wzór. Państwo powinno rozróżniać te funkcje. Indywidualna biografia wymaga sprawdzenia, nie automatycznego honoru za członkostwo.
Dobrym narzędziem są wielogłosowe ekspozycje, cyfrowe bazy ofiar, dostęp do kopii dokumentów i wspólne badania polsko-ukraińsko-żydowskie. Tablica może zawierać kod prowadzący do rozbudowanej biografii zamiast udawać, że dwa zdania wyczerpują spór.
Kryteria oceny
Pierwszym kryterium jest prawda o czynie: co dana osoba nakazała, wiedziała i zrobiła. Drugim — program organizacji. Trzecim — znaczenie, które nadaje symbolowi współczesny użytkownik. Czwartym — komunikat instytucji publicznej. Zlanie poziomów rodzi oskarżenie zbiorowe albo wybielanie.19
Bandera nie odpowiada osobiście za każdy czyn UPA po swoim uwięzieniu. Jako przywódca OUN-B odpowiada politycznie za kształt ruchu, program i kadry. Szuchewycz nie jest oceniany wyłącznie przez dowodzenie UPA; ważna jest jego wcześniejsza służba w formacjach powiązanych z Niemcami i późniejsze decyzje.
Niepodległość Ukrainy nie zależy od moralnej nieskazitelności OUN. Współczesne państwo wynika z prawa obywateli do samostanowienia, referendum 1991 roku i prawa międzynarodowego — nie z genealogicznego certyfikatu jednej organizacji.
Bilans
Po 1991 roku pamięć OUN-UPA przeszła od regionalnej kontrpamięci do ważnego elementu państwowej narracji. Rosyjska agresja przyspieszyła ten proces, bo symbol oporu zyskał nowe zastosowanie. Jednocześnie badania odsłoniły skalę przemocy, której heroizacyjna polityka nie potrafi uczciwie pomieścić.
Nazwanie OUN-B ruchem faszyzującym, opisanie pogromu lwowskiego i czystki wołyńskiej nie czyni z Ukrainy państwa nazistowskiego. Krytyka pomnika nie jest zgodą na inwazję. Obrona Ukrainy nie wymaga usunięcia żydowskich i polskich ofiar z jej historii.
Najtrwalsza polityka pamięci nie buduje wspólnoty na niewinności. Uczy, że walka o wolność może zostać skażona projektem wykluczenia, a naród jest zdolny uznać zbrodnie własnego ruchu bez oddawania suwerenności obcemu imperium.
Tak rozumiana pamięć nie osłabia państwa. Odróżnia lojalność wobec demokratycznej wspólnoty od obowiązku lojalności wobec każdego, kto w przeszłości występował pod narodowym sztandarem.