Dlaczego polityczny „plankton” ma znaczenie
Małe organizacje polityczne II Rzeczypospolitej często pozostawiały po sobie kilka numerów pisma, statut, raport policyjny i nazwiska kilkunastu działaczy. Nie zdobywały mandatów ani trwałego członkostwa, lecz eksperymentowały z kombinacjami idei, których duże partie nie mogły głosić równie otwarcie: wodzostwem, rasą, monopartią, przymusową emigracją, korporacjonizmem, neopogaństwem lub sojuszem z III Rzeszą.1
Obok formalnych partii istniały kręgi prasowe, grupy literackie, organizacje katolickie i sieci zagranicznej propagandy. Ich wpływ polegał bardziej na przesuwaniu granic dopuszczalnego języka niż na samodzielnym zdobyciu władzy. Pismo mogło oswoić czytelnika z przemocą i wykluczeniem, a publicysta nadać faszyzmowi prestiż kultury wysokiej.2
Kwalifikacja: efemeryczność ogranicza praktyczne znaczenie grupy, ale nie unieważnia programu. Każdy przypadek należy oceniać osobno: od jawnego faszyzmu i hitleryzmu przez nacjonalistyczne hybrydy po środowiska, które interesowały się faszyzmem, lecz go odrzuciły.
Stronnictwo Wielkiej Polski Michała Howorki
Stronnictwo Wielkiej Polski Michała Howorki działało pomiędzy ONR, nurtem narodowo-państwowym i obozem rządowym. Nie należy mylić go z wcześniejszym Obozem Wielkiej Polski ani z ogólną ideą „Wielkiej Polski”. Mała organizacja łączyła wizję „aryjskiego” bloku, rasizm i antysemityzm z nadrzędnością państwa oraz kultem entuzjazmu.3
Program przewidywał represje, łącznie z obozami dla osób uznanych za zdrajców. Ekspansja obejmowała Gdańsk, Prusy Wschodnie, Śląsk Opolski oraz rozbicie ZSRR. Howorka podkreślał polską samodzielność, ale rzeczywisty wpływ faszyzmu i nazizmu był silniejszy, niż sugerowały deklaracje ruchu.
SWP należy klasyfikować jako mikrougrupowanie faszystowskie i rasowo-nacjonalistyczne. Brak masowości nie zmienia wyrazistości jego celów.
Związek Ruchu Narodowego Jerzego Malatyńskiego
Związek Ruchu Narodowego Jerzego Malatyńskiego działał od listopada 1935 do kwietnia 1936 roku. Po rozwiązaniu część członków przeszła do Partii Narodowych Socjalistów. Organizacja krytykowała konserwatyzm Stronnictwa Narodowego i chciała łączyć katolicyzm z przemysłem, techniką oraz wychowaniem nowego człowieka.4
ZRN podziwiał skuteczność Hitlera, pozostając ruchem antyniemieckim. Nie jest to sprzeczność pozorna: sprawność organizacyjna i polityka wewnętrzna mogły fascynować ludzi uznających państwo niemieckie za geopolitycznego wroga. Projekt zmierzał ku hierarchii i monopartii.
Był to krótko istniejący nacjonalizm modernizacyjny o wyraźnej faszyzacji. Samodzielne znaczenie organizacyjne było małe, ale część kadr przeniosła idee do innych środowisk.
„Prosto z Mostu”
Tygodnik „Prosto z Mostu” Stanisława Piaseckiego był forum literackim, nie jednolitą partią. Publikowali w nim autorzy o różnych poglądach, dlatego stanowiska pojedynczego tekstu nie wolno automatycznie przypisywać całej redakcji. Wspólny klimat tworzyły antyliberalizm, nacjonalizm, antyurbanizm, dyscyplina i przekonanie, że wolność musi zostać ograniczona obowiązkiem wobec narodu.5
Pismo propagowało antysemityzm i podziwiało Mussoliniego, Corneliu Codreanu oraz Léona Degrelle’a. Nazistowski rasizm i neopogaństwo wywoływały sprzeciw, ale nie prowadziły do odrzucenia całej rodziny faszystowskiej. Radykalna estetyka, obecna także w publikowanej literaturze, nie zawsze składała się na precyzyjny ustrój.
„Prosto z Mostu” należy opisywać jako nacjonalistyczny krąg kulturalny faszyzujący, z autorami zajmującymi różne pozycje. Jego wpływ był większy niż liczebność formalnej organizacji, ponieważ oddziaływał na język inteligencji i literatury.
„Podbipięta”
„Podbipięta” Edmunda Rembielińskiego reprezentował wolnościową odmianę nacjonalizmu. Próbował godzić tradycje sanacji i endecji, akceptował wielopartyjność oraz demokrację bezpośrednią, odrzucał monopartię i OZN. Przemiana narodowa miała wynikać z wewnętrznego impulsu, nie państwowego przymusu.6
Tomasiewicz przywołuje wobec tego projektu określenie „anarchonacjonalizm”. Pismo jest przypadkiem kontrolnym: radykalny nacjonalizm, krytyka parlamentaryzmu i heroiczny język mogą współistnieć z obroną pluralizmu. „Podbipięta” nie był faszystowski; należał do wolnościowego nacjonalizmu rewolucyjnego.
„Gród i Wieś”
„Gród i Wieś” Jana Nycza ukazał się w zaledwie trzech numerach w 1936 roku. Rozwijał dualistyczną wizję cywilizacji: „aryjskiej”, solarnej i patriarchalnej oraz „orientalnej”, chtonicznej i matriarchalnej. Antymodernizm łączył z rasizmem, spiskowym obrazem przeciwników, kultem ziemi i wojskowego państwa.7
Projekt przewidywał neo-feudalną hierarchię, ale także samorząd przeznaczony dla uznanych za Aryjczyków. Podobieństwo do myśli Juliusa Evoli jest analogią, nie dowodem bezpośredniego wpływu. Krótkość życia pisma nie usuwa skrajności programu.
„Gród i Wieś” należy do rasowego tradycjonalizmu faszyzującego i jest jednym z najbardziej oryginalnych polskich przykładów próby połączenia nowoczesnej polityki rasy z wyobrażonym porządkiem agrarno-feudalnym.
„Kuźnica”
Regionalna „Kuźnica” łączyła działalność kulturalną z heroizmem, militaryzmem, antyniemieckością i słowiańską misją Polski. Literatura oraz sztuka miały służyć narodowi, a twórca stawał się wychowawcą zbiorowości.8
Środowisko nie wypracowało pełnej monopartii ani państwa totalnego. Reprezentowało narodowo-radykalny aktywizm kulturalny, którego estetyka i pedagogika były kompatybilne z faszyzmem, lecz nie wyczerpywały jego definicji.
„Fantana”
„Fantana” rozwijała regionalny projekt „wielkiego Śląska” jako przestrzeni polskiej ekspansji cywilizacyjnej. Podobnie jak „Kuźnica” traktowała kulturę jako narzędzie mobilizacji, łącząc heroizm i militaryzm z geopolityczną misją.9
Był to regionalny nacjonalizm kulturalny o elementach faszyzujących. Brak kompletnego programu ustrojowego nakazuje unikać etykiety pełnego faszyzmu, ale nie usprawiedliwia pominięcia środowiska.
Krąg „Pax”
Międzywojenny krąg „Pax” należy odróżnić od powojennego Stowarzyszenia PAX Bolesława Piaseckiego. Reprezentował katolicki integralizm, który chciał przenikania całego życia przez etykę chrześcijańską. W radykalnej wersji dochodził do monolitu organizacyjnego, jedności ideowej, dyscypliny i wychowania nowego człowieka.10
Środowisko krytykowało mechaniczny totalizm państwowy i pozostawiało miejsce dla korporacyjnego samorządu. Autonomia Kościoła i rodziny ograniczała państwo, ale nie zawsze chroniła polityczny pluralizm. „Pax” był katolickim integralizmem totalizującym, częściowo faszyzującym.
Rycerski Zakon Krzyża i Miecza
Rycerski Zakon Krzyża i Miecza, założony przez Polesińskiego w 1937 roku wśród młodych oficerów, miał liczyć około 500 członków. Tajna, zaproszeniowa i pięciostopniowa struktura dzieliła uczestników na „chorągwie” i „regimenty”. Celem była moralna samodyscyplina oparta na ideale „Prawdy–Dobra–Mocy”.11
Zakon łączył katolicyzm, patriotyzm, sport, wolę i militaryzację życia. Każdy obywatel miał być przygotowany do walki, a pojęcie wojny sprawiedliwej ujmowano szeroko. Jednocześnie postulowano rozproszenie własności i zachowywano nieufność wobec etatyzmu.
RZKM był katolickim zakonem wychowawczym o stylu faszyzującym. Dobrowolna ascetyka członków nie jest tym samym co program przymusowego państwa; brak dowodu na pełną monopartyjną doktrynę.
Związek Rodaków
Związek Rodaków działał w Warszawie w latach 1933–1934. Deklarację przyjął 13 sierpnia 1933 roku, a okręg warszawski organizowano w maju 1934 roku. Pismem była „Tarcza” redagowana przez Włodzimierza Lamparskiego; prezesem okręgu został Z.W. Woytowicz.12
„Nacjonalizm społeczny” łączył chrześcijaństwo, pierwszeństwo Polaków jako gospodarzy państwa, słowiański blok antyniemiecki i emigrację większości Żydów. Program społeczny przewidywał pełne zatrudnienie, minimum i maksimum dochodu oraz odpłatne wywłaszczenie wielkiego kapitału.
Ustrój zachowywał zreformowany parlament: Sejm wybierany imiennie i Senat składany po jednej trzeciej z nominatów prezydenta, przedstawicieli uczelni i organizacji zawodowych. Wewnętrznie prezes dysponował jednak niemal dyktatorskimi uprawnieniami, a organizacja tworzyła sekcje paramilitarne. Był to autorytarny nacjonalizm społeczny, wyraźnie faszyzujący w strukturze i praktyce.
Obóz Narodowo-Państwowy
W marcu 1936 roku Woytowicz utworzył Obóz Narodowo-Państwowy z pismem „Szturm”. ONP jawniej niż Związek Rodaków podziwiał Hitlera i Mussoliniego, choć odrzucał władzę opartą wyłącznie na terrorze.13
Program wzmacniał prezydenta, premiera i Senat uczonych, zasłużonych oraz przedstawicieli izb. Pełnię praw przewidywał dla Polaków i części Słowian. Wobec Żydów żądał separacji, usunięcia wpływów i stopniowej przymusowej emigracji. Gospodarka łączyła roboty publiczne, spółdzielnie, parcelację i wywłaszczenie kapitału zagranicznego z zachowaniem prywatnej własności.
ONP był mikrougrupowaniem faszyzującym o nacjonalizmie państwowym. Zachowanie izb i własności nie równoważyło etnicznego ograniczenia praw ani inspiracji wodzowskiej.
Obóz Jedności Narodowej „Warta”
Obóz Jedności Narodowej „Warta” należał do efemerycznych projektów niezależnej prawicy. Nazwa mogła sugerować związek z OZN, ale była odrębnym szyldem. Materiał źródłowy wskazuje na antyparlamentaryzm, nacjonalizm i próbę stworzenia własnej organizacji konsolidacyjnej.14
Brak dostatecznie rozwiniętego programu uniemożliwia bardziej precyzyjną klasyfikację. „Wartę” należy ujmować jako prawicową efemerydę faszyzującą, bez przypisywania jej znaczenia większego niż zachowane świadectwa.
Polska Falanga Narodowa
Polska Falanga Narodowa używała nazwy nasyconej skojarzeniami z faszyzmem hiszpańskim i polskim narodowym radykalizmem, lecz była odrębną, niewielką inicjatywą. Łączyła chrześcijański nacjonalizm, silną władzę i organizacyjną jedność.15
Nie należy utożsamiać jej automatycznie z RNR „Falanga” Piaseckiego. Skąpość materiału pozwala zakwalifikować ją jako efemeryczny ruch faszyzujący, ale nie rekonstruować nieistniejącej masowej struktury.
Ruch Jagielloński
Ruch Jagielloński odwoływał się do mocarstwowej i federacyjnej tradycji dawnej Rzeczypospolitej. W jego programie pojawiały się silna egzekutywa, narodowa misja i krytyka partyjnego parlamentaryzmu.16
Jagiellońska geopolityka mogła oznaczać federacyjne współistnienie narodów albo polską hegemonię. Bez rozróżnienia tych wariantów nazwa nie wystarcza do kwalifikacji. Ruch był małym autorytarnym środowiskiem mocarstwowym z elementami faszyzującymi.
ROS/PUD
W źródłach występuje efemeryczny szyld ROS/PUD. Rozwinięcia skrótów i ciągłość organizacyjna są niepewne, dlatego nie należy ich dopowiadać bez ponownego otwarcia właściwych druków oraz raportów administracyjnych. Tomasiewicz zalicza środowisko do niezależnego „planktonu” politycznego lat trzydziestych.17
Zachowany profil łączył silną władzę, krytykę partii i projekty organizacji gospodarczej. Najbezpieczniejsza kategoria to efemeryczny autorytaryzm faszyzujący. Jawne zaznaczenie ograniczeń źródła jest dokładniejsze niż usunięcie nazwy z narracji.
Żelazna Gwardia rzemieślników i KPP
Polska Żelazna Gwardia z 1936 roku nie była rumuńskim Legionem Michała Archanioła ani jego polską filią. Skupiała środowiska rzemieślnicze i postulowała prawo do pracy, roboty publiczne, reformę rolną, likwidację karteli, opiekę społeczną, bezpłatną edukację oraz spółdzielcze warsztaty.18
Demokratyczne głosowanie współistniało z projektem jednej korporacyjnej organizacji społeczno-gospodarczej. Związana z tym polem KPP — skrót nieoznaczający w tym miejscu Komunistycznej Partii Polski — rozwijała przymus pracy, paramilitarną armię pracy, wybory pośrednie i podporządkowanie jednostki państwu. Zbieżność skrótów wymaga każdorazowego wyjaśnienia kontekstu.
Żelazna Gwardia była plebejskim korporacjonizmem autorytarnym, natomiast opisywana obok KPP zbliżała się do totalizmu pracy.
Ruch Narodowo-Gospodarczy
Polska Partia Komunalno-Socjalistyczna, przemianowana na Ruch Narodowo-Gospodarczy, powstała 31 marca 1935 roku z inicjatywy Jana Leszczyńskiego. Pismem była „Nowa Epoka”. Inspiracją miała być koncepcja resocjalizacji przestępców zawarta w niedającej się dziś odnaleźć powieści Bunt bohaterów i w odczycie Sprawa Malkina.19
Faszyzm był jednocześnie wzorem odrodzenia i krytykowanym więzieniem policyjnym. „Narodowo-chrześcijański socjalizm komunalny” zakładał autarkię, decentralizację, komunalizację części przemysłu, rozdrobnienie wielkich zakładów i samorząd okręgów gospodarczych. Partie miały zniknąć, ale administracyjna hierarchia starostów, wojewodów i rządu pozostawała.
Projekt „Mózgu Narodu” i posłów częściowo mianowanych przez prezydenta ograniczał samorządową deklarację. RNG był narodowo-komunalnym autorytaryzmem, który fascynował się mobilizacją faszystowską, lecz krytykował totalne państwo.
Zjednoczona Polska Narodowa Partia Socjalistyczno-Radykalna
Zjednoczona Polska Narodowa Partia Socjalistyczno-Radykalna Jana Obodyńskiego była prawdopodobnie inicjatywą jednoosobową albo bardzo małą. Pozostawiła kilka numerów „Pisma Polaków” z 1936 roku. Jej wartość źródłowa polega na pokazaniu potocznej świadomości części radykalnych robotników.20
Program łączył robotnika, Polaka i chrześcijanina. Domagał się prawa do pracy, sześciogodzinnego dnia, udziału w zysku oraz wspólnego interesu pracownika i pracodawcy. Jednocześnie tworzył skrajną hierarchię narodowo-rasową, wykluczał Żydów, żądał asymilacji mniejszości i aneksji Gdańska.
Faszystowski gest, karność i groźba przemocy współistniały z akceptacją demokracji. Była to niespójna, faszyzująca hybryda robotniczo-narodowa, a nie znacząca partia.
Związek Polski i Chrześcijański Front Gospodarczy
Związek Polski oraz Chrześcijański Front Gospodarczy należały do samoistnego ruchu antysemickiego, który funkcjonował obok dużych partii. Organizowały bojkot, listy przedsiębiorstw, własny kredyt i kampanie „unarodowienia” handlu. Obraz Żydów jako monolitycznego wroga gospodarczego i politycznego miał charakter propagandowy, nie opisowy.21
Ruch był bardziej kampanijny niż partyjny. Poszczególni działacze różnili się stosunkiem do przemocy i nazizmu, ale wspólnym skutkiem było odbieranie żydowskim obywatelom prawa do równego udziału w gospodarce. Była to infrastruktura antysemickiego nacjonalizmu, częściowo faszyzująca przez dehumanizację, segregację i pochwałę zagranicznych rozwiązań.
„Co Słychać w Polsce i na Świecie?”
Łódzkie pismo „Co Słychać w Polsce i na Świecie?”, związane z Zieliną i Dolińskim, głosiło jeden z najbardziej bezpośrednich wariantów polskiego hitleryzmu. Naród miał stać się armią kierowaną przez naczelnego wodza, monopartia dominować nad administracją, a gospodarka podlegać planowi przy rozproszeniu własności.22
Program łączył rasowy antysemityzm z astrologiczną historiozofią. W 1939 roku środowisko stało się antyniemieckie, ale nie demokratyczne. Interes Polski okazał się ważniejszy od międzynarodowej solidarności faszystów, a poszukiwany „faszyzm krzyża i miecza” zwrócił się ku Włochom oraz Zachodowi.
Pismo było jawnym kręgiem hitlerowskim, później faszystowskim i antyniemieckim zarazem. Zmiana geopolityczna nie usuwała totalitarnej struktury programu.
Władysław Studnicki
Władysław Studnicki był germanofilem, lecz orientacja na porozumienie z Niemcami wynikała przede wszystkim z geopolityki skierowanej przeciw ZSRR. Nie tworzył partii nazistowskiej i nie należy utożsamiać jego polityki zagranicznej z przyjęciem całego hitleryzmu.23
Jego przypadek jest koniecznym rozróżnieniem: faszysta mógł być antyniemiecki, a germanofil nie musiał być faszystą. Studnicki reprezentował autorytarny konserwatyzm i proniemiecką strategię, nie polski nazizm.
Polski ruch paneuropejski („Paneuropa”)
Polski komitet Paneuropy, ruchu Richarda Coudenhove-Kalergiego, skupiał sanatorów, masonów i ludzi różnych nurtów elitarnych. Paneuropeizm był zasadniczo antynacjonalistyczny, ale część działaczy interesowała się faszystowską skutecznością organizacyjną. Ruch słabł wskutek obaw o suwerenność Polski i proniemiecką orientację centrum europejskiej sieci.24
Nie był ruchem faszystowskim. Należy go opisywać jako elitarny federalizm europejski podatny na autorytarną estetykę. Sama nieufność wobec parlamentu albo poszukiwanie przywództwa kontynentalnego nie tworzy nacjonalistycznego totalizmu.
Kulturbund Karla Antona Rohana
Prawicowy Kulturbund Karla Antona Rohana głosił elitarną tradycję europejską i interpretował faszyzm jako ruch młody, heroiczny, rewolucyjny, a jednocześnie odnawiający tradycję. Z czasem sieć i jej pismo zostały przejęte przez nazizm.25
Polscy uczestnicy kontaktów z Kulturbundem nie tworzyli automatycznie jednej organizacji faszystowskiej. Sieć była kanałem prestiżu, spotkań i języka, przez który prawicowa rewolucja mogła przedstawiać się jako europejska odnowa kultury.
„Marchołt”
„Marchołt” łączył chrześcijański humanizm i indywidualizm z inspiracjami Piłsudskim, Abramowskim, Crocem, Chestertonem i Popławskim. Poszukiwał moralnego przywództwa, polskiej rewolucji duchowej oraz planowania zachowującego własność prywatną.26
Pismo potrafiło wybiórczo dostrzegać zalety nazizmu i sojuszu antysowieckiego, nie rezygnując z obrony jednostki. Było konserwatywno-humanistycznym kręgiem ambiwalentnym wobec faszyzmu, nie ruchem faszystowskim.
Ferdynand Goetel
Ferdynand Goetel przeszedł od lewicowej biografii do poparcia OZN i otwartej afirmacji faszyzmu w książce Pod znakiem faszyzmu. Witalizm, mit, mocarstwowość, ekspansja, heroiczny zdobywca i modernizacyjna młodość tworzyły spójną fascynację.27
Goetel nie zbudował własnej partii. Reprezentował faszyzm kultury: próbę nadania politycznej przemocy i wodzostwu prestiżu literatury, energii oraz nowoczesności. Jego znaczenie wynikało z pozycji publicysty, nie z organizacyjnej liczebności.
Jan Emil Skiwski
Jan Emil Skiwski rozwijał określany przez Tomasiewicza „klerkofaszyzm”. Punktem wyjścia był kult kultury, estetyzm, elitaryzm oraz inspiracje Nietzschem, Sorelem i Barrèsem. Skiwski odrzucał egalitaryzm, komunizm, liberalny parlamentaryzm i katolicki kwietyzm.28
Naród definiował przez kulturę, ale jego antysemityzm prowadził do przymusowej emigracji i wykluczenia zasymilowanych Żydów z ośrodków wpływu. Od obrony prywatności przed państwem policyjnym przeszedł ku wodzowi, monopartii, monoidei i cenzurze. Gęsta sieć samorządów miała kontrolować płace, ceny i opiekę, lecz działać w granicach jednego systemu.
Skiwski był ideologiem faszyzmu kulturowego. Późniejsza kolaboracja podczas okupacji nie powinna być mechanicznie rzutowana wstecz, ale potwierdza konsekwencje wcześniejszego wyboru politycznego.
Witold Gombrowicz i Jarosław Iwaszkiewicz
Witold Gombrowicz mógł być estetycznie zainteresowany młodością, męską energią i formą, pozostając przeciwnikiem totalitaryzmu oraz nacjonalizmu. Jarosław Iwaszkiewicz uczestniczył w europejskim micie kultury i reagował na faszystowski styl, lecz po 1933 roku się dystansował.29
Nie byli faszystami i nie tworzyli ruchu politycznego. Ich obecność jest ważna jako granica interpretacji: podobny motyw artystyczny nie ma automatycznie tej samej funkcji co w programie monopartii.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Stanisław Ignacy Witkiewicz odrzucał nacjonalizm, antysemityzm, katolicyzm polityczny i terror intelektualny. Krytykował dyktaturę wojskową oraz totalne państwo, a jednocześnie potępiał kapitalizm, dopuszczał socjalizację dóbr i uważał kolektywizację świata za możliwą historyczną konieczność.30
Jego artystyczny arystokratyzm i pogarda dla mas nie tworzyły faszyzmu. Witkacy był tragicznym krytykiem totalitaryzmu, który nie znajdował stabilnej alternatywy wobec masowego społeczeństwa. Zaliczenie go do faszystów na podstawie elitaryzmu byłoby błędem kategorii.
Włoskie komitety i Towarzystwo Dante Alighieri
Włoskie komitety kulturalne działały w Warszawie, Lwowie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie, Gdyni i Katowicach. Towarzystwo Dante Alighieri oraz kontakty organizacji akademickich tworzyły kanały włoskiej kultury i propagandy. Nie każdy uczestnik kursu językowego czy wydarzenia kulturalnego był sympatykiem faszyzmu.31
Instytucje umożliwiały jednak prezentowanie reżimu przez osiągnięcia szpitali, dróg, sportu i organizacji. Propaganda oddzielała modernizacyjny obraz od przemocy, dyktatury oraz wojny kolonialnej. Była zagraniczną infrastrukturą wpływu, nie polskim ruchem faszystowskim.
„Polonia–Italia”
Miesięcznik „Polonia–Italia”, powiązany z izbą handlową, był głównym medium włoskiego oddziaływania. Reportaże o sprawności administracji i inwestycjach zamieniały zainteresowanie gospodarcze w pochwałę ustroju.32
Marek Romański wykorzystywał wojnę w Etiopii do obrony imperializmu, rasistowskiej „misji cywilizacyjnej”, Mussoliniego i faszyzmu przedstawianego jako rzekoma forma demokracji. Pismo było kanałem propagandy faszystowskiej działającym w Polsce, choć nie samodzielną polską partią.
Deutscher Fichte-Bund
Deutscher Fichte-Bund kierował propagandę głównie do mniejszości niemieckiej, ale wysyłał materiały również po polsku. Obozy młodzieżowe i kontakty prawników tworzyły pozarządowe kanały wpływu III Rzeszy.33
Sieć należy odróżnić od polskich ruchów. Była narzędziem niemieckiej propagandy i oddziaływania na środowiska gotowe przyjmować nazistowskie materiały.
Edward Fiedler
Edward Fiedler bezkrytycznie chwalił III Rzeszę i Alfreda Rosenberga, lecz w innych broszurach potrafił przyjmować polski punkt widzenia. Materiał nie rozstrzyga, czy był świadomym agentem, ideowym hitlerowcem, czy publicystą zmieniającym stanowisko dla korzyści.34
Należy go opisywać jako propagandystę nazizmu o niejasnym statusie współpracy. Sympatia ideowa, finansowanie i formalna agentura są różnymi kategoriami dowodowymi.
Stefan Olpiński i Europapresse
Stefan Olpiński prowadził wspieraną przez Josepha Goebbelsa, choć formalnie prywatną Europapresse. Pozyskiwał współpracowników i rozpowszechniał przekaz korzystny dla III Rzeszy. Po ucieczce z Niemiec przeszedł ku orientacji antyniemieckiej.35
Zmienność wskazuje na znaczenie kariery i oportunizmu obok doktryny. Europapresse była kanałem nazistowskiego wpływu, nie trwałym polskim ruchem ideowym.
Stanisław Brochwicz
Stanisław Brochwicz był najbardziej jednoznacznym ideowym polskim hitlerowcem wśród osób omawianych w tym środowisku. Próbował pozyskać Falangę do współpracy z Niemcami, został przekazany kontrwywiadowi i skazany na śmierć, następnie uwolniony przez Niemców. Podczas okupacji kolaborował jako von Brauchitsch.36
Jego działalność łączyła ideową identyfikację, próbę politycznego pośrednictwa i późniejszą kolaborację. Był przypadkiem indywidualnym, ale dowodzi istnienia w Polsce jawnego hitleryzmu wykraczającego poza geopolityczny germanofilizm.
Skala, pamięć i odpowiedzialność klasyfikacji
Większość opisanych grup nie zagroziła samodzielnie ustrojowi państwa. Nie oznacza to, że były wyłącznie zabawą w politykę. Efemerydy wytwarzały hasła, symbole i kadry, które mogły przechodzić do większych organizacji. Kręgi prasowe wpływały na ludzi nigdy niewstępujących do partii. Zagraniczna propaganda dostarczała obrazów skuteczności, z których usuwano ofiary.37
Precyzja wymaga jednoczesnego zachowania dwóch informacji: skrajności programu i słabości organizacji. Zjednoczona Polska Narodowa Partia Socjalistyczno-Radykalna nie stawała się znaczącą partią tylko dlatego, że pozostawiła radykalne pismo. „Prosto z Mostu” nie było jednolite tylko dlatego, że drukowało faszyzujących autorów. Towarzystwo Dante Alighieri nie zmieniało każdego uczestnika w faszystę.
Kompletna historia nie jest katalogiem oskarżeń. Pokazuje całe spektrum: jawnych hitlerowców, rodzimych faszystów, katolickich integralistów, autorytarnych hybryd, wolnościowych nacjonalistów, antytotalitarnych artystów i instytucje propagandy. Dopiero takie zestawienie pozwala zrozumieć, gdzie kończyła się fascynacja stylem, a zaczynał program przemocy i politycznego monopolu.
Kategorie
- jawny faszyzm lub hitleryzm: SWP Howorki, „Co Słychać w Polsce i na Świecie?”, Brochwicz;
- nacjonalistyczne mikrougrupowania faszyzujące: ZRN Malatyńskiego, Związek Rodaków, ONP, Polska Falanga Narodowa i część niezależnego „planktonu”;
- rasowy tradycjonalizm: „Gród i Wieś”;
- faszyzująca kultura narodowa: „Prosto z Mostu”, „Kuźnica”, „Fantana”, Goetel i Skiwski;
- integralizm katolicki: „Pax” i Rycerski Zakon Krzyża i Miecza;
- wolnościowy albo ambiwalentny nacjonalizm: „Podbipięta”, „Marchołt” i część paneuropejczyków;
- infrastruktura antysemicka: Związek Polski i Chrześcijański Front Gospodarczy;
- zagraniczna propaganda faszystowska: komitety włoskie, „Polonia–Italia”, Fichte-Bund i Europapresse;
- przypadki antytotalitarne: Gombrowicz, Iwaszkiewicz i Witkacy.