Między urną, ulicą i wojną
Współczesna ukraińska skrajna prawica jest zarazem słaba i wpływowa — zależnie od tego, co mierzymy. Partie tego nurtu osiągają zwykle niskie wyniki ogólnokrajowe, a w wyborach parlamentarnych 2019 roku ich wspólna lista uzyskała 2,15 procent. Jednocześnie organizacje potrafiły mobilizować przemoc uliczną, atakować mniejszości, zdobywać widoczność podczas protestów oraz tworzyć formacje ochotnicze w warunkach wojny.1
Sprzeczność znika, gdy rozdzielimy władzę wyborczą, koalicyjną, uliczną, militarną i kulturową. Dwa procent głosów nie daje kontroli nad państwem, ale kilkuset zdyscyplinowanych ludzi może zdominować demonstrację albo zastraszyć radę miejską. Z kolei obecność skrajnych nacjonalistów w armii nie oznacza, że armia jako całość ma ich ideologię.
Rosyjska propaganda powiększa każdy przypadek do obrazu „nazistowskiego państwa”. Apologeci odpowiadają czasem, że niski wynik wyborczy unieważnia cały problem. Rzetelna analiza odrzuca oba skróty.
Dziedzictwo późnego ZSRR
Pod koniec lat osiemdziesiątych ukraiński ruch niepodległościowy obejmował demokratów, dawnych więźniów politycznych, narodowych komunistów, konserwatystów i radykalnych nacjonalistów. Referendum 1 grudnia 1991 roku przyniosło ponad 90 procent głosów za niepodległością we wszystkich regionach, łącznie z większością na Krymie. Państwa nie stworzyła mała skrajna partia.2
Radykałowie odwoływali się do OUN-UPA, emigracyjnych struktur i nowych zachodnich subkultur. Ukraińskie Zgromadzenie Narodowe–Ukraińska Samoobrona Narodowa (UNA-UNSO) łączyło uliczny nacjonalizm, paramilitaryzm i udział ochotników w konfliktach postsowieckich.3
Scena była podzielona personalnie, regionalnie i ideologicznie. Niektórzy podkreślali etniczną czystość, inni państwowy patriotyzm, prawosławie, pogaństwo albo „socjalny nacjonalizm”. Brak jedności ograniczał wybory, ale sprzyjał powstawaniu nowych marek.
Socjal-Narodowa Partia Ukrainy
W 1991 roku we Lwowie powstała Socjal-Narodowa Partia Ukrainy (SNPU). Nazwa, symbol „Idea Nacji” przypominający Wolfsangel oraz wypowiedzi działaczy sytuowały ją na skrajnej prawicy. Partia posiadała paramilitarne zaplecze Patriot Ukrainy.4
SNPU pozostawała regionalnym marginesem. W 1998 roku zdobyła jeden mandat w okręgu większościowym; jej działaczem był Andrij Parubij, który później opuścił środowisko i przeszedł do głównego nurtu, zostając przewodniczącym parlamentu. Biograficzna ewolucja jest możliwa i nie oznacza, że późniejsza instytucja była kontrolowana przez SNPU.
W 2004 roku partia zmieniła nazwę na Ogólnoukraińskie Zjednoczenie „Swoboda”, zastąpiła znak dłonią z trzema palcami i próbowała złagodzić wizerunek. Patriot Ukrainy został formalnie odsunięty. Rebranding miał rozszerzyć elektorat bez całkowitego zerwania z kadrami oraz pamięcią.
Ołeh Tiahnybok i granice normalizacji
Przywódcą Swobody został Ołeh Tiahnybok. W 2004 roku wygłosił przemówienie chwalące UPA za walkę z „Moskali, Niemcami, Żydami i innym plugastwem”, za co został usunięty z parlamentarnej frakcji Naszej Ukrainy. Później twierdził, że wypowiedź wyrwano z kontekstu.5
Partia łączyła antykomunizm, etniczny nacjonalizm, język społeczny, opór wobec rosyjskich wpływów oraz konserwatyzm obyczajowy. Jej działacze używali antysemickich i ksenofobicznych wypowiedzi, choć kierownictwo z czasem pilnowało bardziej kodowanego przekazu.
Określenie „radykalna prawica” opisuje publiczną strategię wyborczą; „skrajna prawica” jest zasadne wobec etnicznej definicji narodu, wrogości do mniejszości i genealogii. Nie każda propozycja Swobody była faszystowska, ale historyczny rdzeń zawierał wyraźne elementy neofaszystowskie.
Przełom wyborczy 2012 roku
W wyborach parlamentarnych 2012 roku Swoboda uzyskała 10,44 procent głosów i 37 mandatów, stając się pierwszą trwałą ogólnokrajową reprezentacją radykalnej prawicy. Najsilniejsza była w Galicji, ale zdobyła głosy również w Kijowie.6
Sukces wynikał nie tylko z poparcia ideologii. Swoboda występowała jako najbardziej konsekwentna opozycja wobec autorytarnego i prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza, korzystała ze współpracy z partiami głównego nurtu oraz ordynacji. Niektórzy wyborcy oddawali głos protestu.
Partia weszła do parlamentarnej polityki, ale nie stworzyła stabilnej instytucji masowej. Wypowiedzi radykałów, bójki i ograniczony program gospodarczy utrudniały rozszerzenie bazy. Rosyjska telewizja przedstawiała 10 procent jako dowód dominacji.
Euromajdan
Protest rozpoczął się w listopadzie 2013 roku po odmowie podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE i brutalnym pobiciu studentów. Swoboda była jedną z trzech parlamentarnych partii opozycyjnych, posiadała scenę, namioty i struktury. Prawicowi aktywiści uczestniczyli w Samoobronie Majdanu i walkach z policją.7
Ich widoczność była większa niż udział liczebny. Badania uczestników wskazywały szeroką, obywatelską mobilizację; skrajna prawica nie kontrolowała celów większości. Zarazem grupy gotowe do konfrontacji zyskały prestiż w krytycznym momencie przemocy państwa.
Symbolika Bandery, czerwono-czarne flagi i pochodnie dostarczały rosyjskim mediom mocnych obrazów. Kamera wybiera znak najlepiej pasujący do wcześniejszej narracji, nie próbkę reprezentatywną tłumu.
Narodziny Prawego Sektora
Prawy Sektor powstał w listopadzie 2013 roku jako koordynacja kilku grup: Tryzuba im. Stepana Bandery, UNA-UNSO, Patriot Ukrainy, Białego Młota i innych. Przywódcą został Dmytro Jarosz. Nazwa odwoływała się do prawej strony barykad na Majdanie.8
Była to marka sieciowa, nie od początku jednolita partia. Łączyła rewolucyjny nacjonalizm, kult walki i nieufność wobec partii parlamentarnych. Nie wszystkie komponenty miały identyczny stosunek do rasizmu czy gospodarki.
Po obaleniu Janukowycza Prawy Sektor zarejestrował partię, a Jarosz kandydował w wyborach prezydenckich 2014 roku. Otrzymał 0,7 procent głosów. Wynik jest jednym z najmocniejszych dowodów przeciw tezie o przejęciu państwa przez ruch.9
Swoboda w rządzie przejściowym
Po ucieczce Janukowycza kilku polityków Swobody objęło stanowiska w rządzie i prokuraturze, a Ołeksandr Syc został wicepremierem. Był to okres największego formalnego wpływu partii. W październiku 2014 roku Swoboda uzyskała 4,71 procent i nie przekroczyła progu, zdobywając jedynie mandaty większościowe.10
Spadek wynikał z pojawienia się nowych partii patriotycznych, kompromitacji części kadr i zmiany priorytetów wojennych. Wyborca nie musiał popierać Swobody, aby zdecydowanie sprzeciwiać się Rosji; główny nurt przejął patriotyczny elektorat.
Krótkotrwały udział nie dowodzi kontroli całego rządu. Pokazuje jednak, że partie demokratyczne uznały skrajną prawicę za dopuszczalnego partnera, co dało jej stanowiska nieproporcjonalne do późniejszego poparcia.
Wojna i bataliony ochotnicze
Wiosną 2014 roku regularna armia była osłabiona, a Rosja zajęła Krym i wspierała separatystów w Donbasie. Państwo tworzyło bataliony ochotnicze przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Gwardii Narodowej. Prawy Sektor zorganizował Ukraiński Korpus Ochotniczy poza pełną strukturą państwową.11
Obrona kraju dawała radykałom społeczną legitymację, doświadczenie i broń. Nie oznaczała, że wszyscy ochotnicy byli skrajnie prawicowi; do batalionów wstępowali ludzie motywowani inwazją oraz słabością armii.
Integracja formacji z państwem zwiększała kontrolę, ale tworzyła napięcia o dowodzenie i odpowiedzialność. Raporty ONZ oraz organizacji praw człowieka dokumentowały przypadki bezprawnych zatrzymań, tortur i grabieży po różnych stronach konfliktu.12
Mukaczewo 2015
W lipcu 2015 roku uzbrojeni członkowie Prawego Sektora starli się z policją i ludźmi lokalnego deputowanego w Mukaczewie. Zginęły osoby, a kryzys pokazał niebezpieczeństwo formacji zachowującej broń i własne dowództwo poza pełną kontrolą państwa.13
Prawy Sektor przedstawiał zajście jako walkę z przemytem oraz skorumpowanym układem. Nawet jeśli lokalna korupcja była realna, prywatna organizacja nie ma prawa prowadzić wojny na ulicach. Państwo negocjowało i otoczyło sprawców, unikając szerszego starcia.
Po wydarzeniu Jarosz opuścił kierownictwo, a ruch podlegał kolejnym podziałom. Marka pozostała znana znacznie bardziej niż jej zdolność wyborcza.
Przemoc wobec mniejszości
Freedom House i ukraińskie organizacje monitorujące dokumentowały ataki skrajnie prawicowych grup na Romów, wydarzenia LGBT, feministki, działaczy lewicowych i przeciwników politycznych. C14, Tradycja i Porządek, Korpus Narodowy oraz lokalne grupy bywały sprawcami zakłóceń i napaści.14
W 2018 roku serię ataków na romskie obozowiska przeprowadzały grupy młodych radykałów; w jednym z napadów pod Lwowem zginął człowiek. Policja często reagowała z opóźnieniem, a bezkarność zwiększała ryzyko powtórzenia.15
Nazwa C14 była przez organizację wyjaśniana jako odwołanie do Siczy, lecz zapis i publiczny kontekst kojarzono z neonazistowskim kodem „14 słów”. Sądowe spory o pojedynczą etykietę nie zastępują analizy czynów, wypowiedzi i sieci.
„Narodowe drużyny” i patrolowanie
W 2018 roku związane z ruchem azowskim Drużyny Narodowe maszerowały w mundurach i zapowiadały patrolowanie ulic. Organizatorzy twierdzili, że pomagają policji i bronią porządku. Krytycy wskazywali próbę stworzenia partyjnej formacji paramilitarnej.16
Patrol społeczny może dokumentować przestępstwo, ale nie posiada prawa zatrzymania, przeszukania i kary poza ustawą. Mundur, liczebność oraz polityczna afiliacja zmieniają „pomoc” w demonstrację alternatywnej suwerenności.
Państwo czasem współpracowało z nacjonalistycznymi grupami przy porządku publicznym albo finansowało projekty młodzieżowe. Nie dowodzi to przejęcia aparatu, ale pokazuje niebezpieczną normalizację.
Wyniki wyborcze jako twarda granica tezy
W 2019 roku Swoboda, Korpus Narodowy, Prawy Sektor i inne środowiska utworzyły wspólną listę. Otrzymała 315 568 głosów, czyli 2,15 procent, oraz jeden mandat z okręgu większościowego. W wyborach prezydenckich kandydat Rusłan Koszułynski uzyskał 1,62 procent.17
To nie jest wynik ruchu kontrolującego państwo. Wybory zostały przez OBWE ocenione jako konkurencyjne i respektujące podstawowe wolności. Wołodymyr Zełenski, rosyjskojęzyczny polityk żydowskiego pochodzenia, wygrał z ogromną przewagą.
Niski wynik nie mierzy zdolności ulicznej. Jest jednak twardą granicą interpretacji: nie wolno z kilku batalionów oraz demonstracji wyprowadzać twierdzenia o faszystowskim reżimie.
Skrajna prawica i państwo prawa
Ukraińskie państwo bywało zbyt słabe lub niechętne do konsekwentnego ścigania radykalnych grup. Weterani mogli cieszyć się prestiżem, policjanci sympatyzować z patriotycznym hasłem, a politycy obawiać oskarżenia o brak patriotyzmu.18
Problem ten nie jest wyjątkowy dla Ukrainy, ale wojna go zaostrza. Monopol państwa na legalną przemoc jest warunkiem demokracji. Integracja ochotnika z armią powinna oznaczać jednolite dowodzenie, prawo wojskowe i odpowiedzialność, nie autonomiczny immunitet ideologiczny.
Reforma policji, niezależne sądy i ochrona zgromadzeń mniejszości są skuteczniejszą odpowiedzią niż zakaz każdej radykalnej opinii. Represyjne prawo „antyekstremistyczne” w Rosji pokazuje, jak łatwo państwo używa takiej kategorii przeciw całej opozycji.
Po 2022 roku
Pełnoskalowa inwazja zmobilizowała społeczeństwo ponad podziałami. Członkowie skrajnej prawicy walczą w różnych jednostkach, lecz setki tysięcy żołnierzy reprezentują całe społeczeństwo. Partie radykalne nie przejęły rządu ani parlamentu.19
Wojna może równocześnie osłabić odrębność skrajnej prawicy — bo patriotyzm stał się powszechny — i zwiększyć jej zasoby bojowe oraz prestiż. Ocena po demobilizacji będzie zależeć od kontroli broni, polityki wobec weteranów i jakości wyborów.
Zakaz prorosyjskich partii oskarżanych o związki z agresorem ograniczył pluralizm w warunkach stanu wojennego. Nie był zwycięstwem skrajnej prawicy, ale wymaga kontroli sądowej i zakończenia środków wyjątkowych, gdy ustanie przesłanka bezpieczeństwa.
Klasyfikacja
Swoboda jest partią skrajnej lub populistycznej radykalnej prawicy, która wyrosła z neofaszystowskiej SNPU i podjęła strategię wyborczej normalizacji. Prawy Sektor jest rewolucyjno-nacjonalistycznym ruchem i siecią ochotniczą, w której działały różne frakcje skrajnej prawicy. Nie są jedną organizacją.20
Poszczególne środowiska, zwłaszcza jawnie rasistowskie i odwołujące się do nazizmu, można klasyfikować jako neonazistowskie. Etykieta nie powinna automatycznie obejmować każdego członka formacji wojskowej, sympatyka pamięci UPA ani ukraińskiego nacjonalisty.
„Faszyzacja” jest użyteczna przy analizie mundurowej ulicy, przemocy wobec mniejszości, kultu siły i tworzenia równoległej suwerenności. Nie jest synonimem każdego konserwatyzmu ani dowodem faszystowskiego państwa.
Bilans
Ukraińska skrajna prawica osiągnęła szczyt wyborczy w 2012 roku, zwiększyła widoczność podczas Majdanu i wojny 2014 roku, a następnie poniosła kolejne porażki wyborcze. Jej wpływ pozaparlamentarny pozostał większy niż liczba mandatów.
Demokratyczna ocena wymaga dwóch zabezpieczeń. Pierwsze chroni prawdę przed rosyjskim kłamstwem o „nazistowskiej Ukrainie”. Drugie chroni ofiary przed krajowym kłamstwem, że skoro propaganda przesadza, to przemoc radykałów nie istnieje.
Niepodległa Ukraina nie jest projektem Swobody ani Prawego Sektora. Właśnie dlatego może ścigać ich przestępstwa i badać ideologie bez przyjmowania rosyjskiego prawa do decydowania o jej ustroju.
To rozróżnienie pozostaje warunkiem wiarygodnej solidarności: obrona napadniętego państwa nie daje żadnej organizacji immunitetu od krytyki.