Nacjokracja nie oznacza po prostu „rządów narodu”

Nacjokracja była projektem ustroju przyszłej Ukrainy opracowanym przez Mykołę Sciborśkiego, jednego z głównych ideologów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Najpełniej przedstawił go w wydanej w 1935 roku Nacjokracji, a następnie w projekcie podstawowych praw państwa ukraińskiego przygotowanym w 1939 roku. Nazwa miała sugerować władzę całego narodu zamiast partii, klas i grup interesu. W rzeczywistości program przewidywał monopol OUN, dyktaturę Wodza Narodu, likwidację pluralizmu oraz podporządkowanie społeczeństwa hierarchicznemu państwu.1

Ten tekst rozwija ustrojowy fragment szerszej historii OUN i radykalnego nacjonalizmu ukraińskiego. Rozdzielenie pozwala zrekonstruować instytucje nacjokracji bez utożsamiania jednego traktatu z każdą fazą i obiema frakcjami organizacji.

Projekt nie był techniczną konstytucją gotowego państwa. Powstał w ruchu bez własnego terytorium, aparatu urzędniczego i stabilnej większości społecznej. Łączył odpowiedź na realne położenie Ukraińców po I wojnie światowej z radykalną obietnicą odrodzenia. Rozbiory ziem ukraińskich, klęska prób państwowych z lat 1917–1921, dyskryminacja w II Rzeczypospolitej oraz terror i głód w ZSRR stanowiły doświadczenia, do których nacjonalista odwoływał się, uzasadniając zerwanie z parlamentaryzmem i polityką stopniowych reform.2

Historyczne krzywdy wyjaśniają atrakcyjność obietnicy suwerenności, lecz nie przesądzają o kształcie odpowiedzi. Sciborśkyj nie proponował państwa chroniącego pluralizm narodu dotąd pozbawionego praw. Wyobrażał sobie wspólnotę organiczną, której prawdziwą wolę zna i wykonuje zorganizowana awangarda. Prawa człowieka, konkurencja partii i konflikt interesów ustępowały obowiązkowi, hierarchii i dyscyplinie.

Autor programu

Mykoła Sciborśkyj urodził się w 1897 roku w Żytomierzu. Walczył w formacjach Ukraińskiej Republiki Ludowej, po klęsce przebywał na emigracji i należał do grona działaczy tworzących w 1929 roku OUN. Publikował w najważniejszych pismach organizacji, zajmował się programem społecznym, gospodarczym i ustrojowym, a w strukturze kierowniczej był związany z Jewhenem Konowalcem, później zaś z Andrijem Melnykiem.3

Nie był komentatorem stojącym na obrzeżu ruchu. Jego teksty próbowały przełożyć rewolucyjny nacjonalizm na model instytucji: odpowiedzieć, kto ma sprawować władzę po zwycięstwie, jak organizować reprezentację, komu wolno posiadać ziemię i co stanie się z przeciwnikami politycznymi. Dlatego Nacjokracja pozwala wyjść poza ogólne hasła o niepodległości.

Po rozłamie z 1940 roku Sciborśkyj pozostał w OUN-M. W 1941 roku wraz z grupą marszową udał się na wschód za nacierającymi wojskami niemieckimi. 30 sierpnia zginął w Żytomierzu razem z Omelanem Senykiem. Źródła i późniejsze narracje przypisują zamach członkowi rywalizującej OUN-B, ale sprawstwo i zleceniodawstwo pozostają częścią obciążonego politycznie sporu; bezpieczniej mówić o zabójstwie wiązanym z konfliktem frakcji niż o rozstrzygniętym wyroku organizacji.4

Od Doncowa i Onaćkiego do modelu instytucji

Sciborśkyj nie tworzył w ideowej próżni. Dmytro Doncow rozpowszechniał „czynny nacjonalizm”, kult woli i fanatycznej mniejszości, tłumaczył fragmenty pism Hitlera i Mussoliniego oraz przekonywał, że moralność czynu mierzy się korzyścią narodu. Nie należał formalnie do OUN i nie napisał jej konstytucji, ale dostarczał młodemu pokoleniu języka zerwania z kompromisem oraz pogardy dla rzekomej bierności starszych elit.17

Jewhen Onaćkyj, przedstawiciel OUN w Rzymie, obserwował włoski faszyzm z bliska. Początkowo twierdził, że faszyzm jest nacjonalizmem narodu już posiadającego państwo. Później podkreślał jego rewolucyjność, młodość, jedność i wodzostwo oraz uważał go za funkcjonalny wzór także dla Ukraińców. W prywatnej notatce z 1930 roku przyznawał podobieństwo programowe, zarazem zalecając, by nie eksponować nazwy „faszyzm”, ponieważ zrażałaby potencjalnych zwolenników.25

Sciborśkyj wykonał następny krok: z etosu i obserwacji obcego reżimu zbudował schemat przyszłego państwa. Nie da się mechanicznie zsumować trzech autorów i nazwać wyniku oficjalnym programem w każdym momencie. Ich role były odmienne, a poglądy ewoluowały. Razem pokazują jednak drogę od pochwały energii faszystowskiej przez refleksję nad faszyzmem narodu bez państwa do projektu monopartii, wodza i reprezentacji korporacyjnej.

Sześć rozdziałów jako mapa wrogów i wzorów

Traktat z 1935 roku został podzielony na części dotyczące demokracji, socjalizmu, komunizmu, faszyzmu, dyktatury i nacjokracji. Układ nie był neutralnym przeglądem ustrojów. Prowadził czytelnika od systemów przedstawianych jako zużyte lub wrogie, przez rozwiązania uznane za twórcze, ku rzekomo własnej syntezie ukraińskiej. Ostatnia część była najobszerniejsza.5

Demokrację Sciborśkyj kojarzył z atomizacją, partyjnictwem, materialnym interesem i kultem rozumu oderwanym od woli. Socjalizm oraz komunizm odrzucał jako materialistyczne i klasowe; komunizm był dla niego zarazem systemem rosyjsko-sowieckiej dominacji. Krytykował kapitalistyczną oligarchię, ale nie proponował społecznej własności środków produkcji. Faszyzm i dyktaturę omawiał jako odpowiedzi na kryzys, które przywracały prymat narodu, mobilizację i kierownictwo.

Taka konstrukcja pozwalała przejąć elementy włoskiego faszyzmu, nie przyjmując jego nazwy. Nacjokracja miała być narodowa w treści, nawet gdy jej instytucjonalna forma — wódz, monopartia, korporacyjna reprezentacja, wychowanie mas i kult państwa — należała do transnarodowego repertuaru faszystowskiego.

Naród jako organizm i najwyższa wartość

Punktem wyjścia nie była jednostka posiadająca prawa, lecz naród rozumiany jako wspólnota historyczna, duchowa i organiczna, łącząca zmarłych, żyjących i przyszłe pokolenia. Człowiek uzyskiwał sens jako część większej całości. Państwo nie miało tylko koordynować sprzecznych interesów obywateli; miało być formą istnienia narodu i narzędziem jego mocy.6

Metafora organizmu wykonywała polityczną pracę. Konflikt programu, religii czy klasy można było przedstawić nie jako uprawnioną różnicę zdań, lecz jako chorobę ciała. Przeciwnik stawał się pasożytem, obcym elementem albo agentem zewnętrznej siły. Skoro organizm ma jedną wolę i cel, wielość partii wygląda jak sztuczny podział. Skoro przeżycie całości ma pierwszeństwo, jednostkowy sprzeciw można uznać za zdradę.

Organiczne wyobrażenie narodu nie było wyjątkowe dla OUN. Występowało w konserwatyzmie, nacjonalizmie integralnym, katolickim korporacjonizmie i faszyzmach. O charakterze nacjokracji decydowała konfiguracja: organiczność łączyła się z rewolucją, monopolem organizacji, wodzostwem, militaryzacją, wykluczeniem grup i zgodą na przemoc odrodzenia.

Prawa zastąpione obowiązkiem

Liberalna demokracja zaczyna od pytania, jakie prawa chronią człowieka również przed większością i państwem. Nacjokracja zaczynała od obowiązku wobec narodu. Wolność nie oznaczała autonomii wyboru, lecz możliwość skutecznej służby wspólnemu celowi. Równość ustępowała hierarchii zasług i funkcji, a pluralizm — dyscyplinie.

Sciborśkyj przeciwstawiał demokratycznej triadzie wolności, równości i braterstwa faszystowskie hasła obowiązku, hierarchii i dyscypliny. Nie była to wyłącznie retoryczna prowokacja. W modelu państwa obywatel nie miał instytucjonalnej możliwości zorganizowania opozycji, założenia konkurencyjnej partii albo zakwestionowania definicji interesu narodowego narzuconej przez OUN.7

Program obiecywał udział „społecznie użytecznych” warstw. Sam przymiotnik wyznaczał granicę: ktoś musiał rozstrzygnąć, kto jest użyteczny, a kto pasożytniczy lub wrogi. Ponieważ kryterium kontrolowała monopartia, reprezentacja funkcjonalna nie ograniczała władzy, tylko porządkowała podległych.

Rewolucja narodowa przed ustrojem

Nacjokracja miała powstać nie przez wygrane wybory, lecz w wyniku rewolucji narodowej i walki zbrojnej przeciw państwom panującym nad ziemiami ukraińskimi. Sciborśkyj otwarcie przewidywał, że proces będzie krwawy i bezwzględny. Mobilizacja mas miała doprowadzić do dyktatury, a ta — do ultranacjonalistycznego przekształcenia społeczeństwa.8

W programie pojawia się rozróżnienie między dyktaturą rewolucyjną a docelowo uporządkowaną nacjokracją. Zwolennicy koncepcji mogą na tej podstawie twierdzić, że dyktatura miała być przejściowa. Problem polega na tym, że stan docelowy również usuwał konkurencję partii, podporządkowywał organy Wodzowi i zachowywał monopol OUN. Przejście dotyczyło stabilizacji instytucji, nie przejścia od dyktatury do demokracji.

Rewolucja nie była tylko drogą techniczną. Miała oczyścić wspólnotę, wytworzyć nową elitę i dowieść prawa organizacji do rządzenia. Przemoc założycielska stawała się źródłem legitymizacji: ci, którzy walczyli i ponosili ofiarę, mieli reprezentować naród pełniej od biernej większości.

OUN jako „antypartia” i jedyna organizacja

OUN występowała przeciw „partyjnictwu”, lecz sama była organizacją polityczną walczącą o monopol. To częsty paradoks ruchów faszystowskich: nazywają konkurentów partykularnymi partiami, a siebie — ruchem całego narodu. Dzięki temu zakaz partii nie obejmuje organizacji rządzącej, ponieważ zostaje ona przedstawiona jako ucieleśnienie jedności.

W projekcie Sciborśkiego wszystkie konkurencyjne partie i organizacje polityczne miały zostać zlikwidowane. Dotyczyło to nie tylko komunistów postrzeganych jako wykonawcy Moskwy, lecz także legalnego Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo-Demokratycznego, oskarżanego o podporządkowanie Polsce. Spór o strategię nie był uznawany za normalny konflikt między ukraińskimi projektami, tylko za dowód obcej agentury.9

Monopol organizacji rozwiązywał na papierze problem relacji między narodem a władzą. Jeżeli OUN z definicji wyraża wolę narodu, sprzeciw wobec OUN można uznać za sprzeciw wobec narodu. W praktyce jest to zamknięte koło: prawdziwy patriota popiera organizację, a brak poparcia dowodzi, że nie należy do politycznie prawdziwej wspólnoty.

Wódz Narodu

Na szczycie państwa miał stać Wożd’ Naciji — Wódz Narodu, określany w projekcie konstytucji również jako Głowa Państwa. Jego mandat nie pochodził z okresowo odnawianych wyborów. Miał być „największym z synów narodu”, wyłonionym przez zaufanie wspólnoty i własne cechy, a następnie skupiać zwierzchnictwo nad całością aparatu.10

Wodzowi podporządkowane miały być Derżawna Rada, rząd oraz sekretarze stanu. Projekt z 1939 roku przewidywał bardzo szerokie kompetencje w ustawodawstwie, administracji, sądownictwie, polityce wojennej i pokoju. Odpowiedzialność przed Bogiem, narodem i własnym sumieniem nie tworzyła procedury usunięcia z urzędu. Była formułą moralną zastępującą instytucjonalną kontrolę.

Włoski Duce i niemiecki Führer stanowili oczywisty kontekst porównawczy, ale nacjokracja powstawała przed zdobyciem państwa. Nie wiemy, jak konflikt kompetencji wyglądałby w praktyce ani który organ potrafiłby przeciwstawić się wodzowi. Programowa nieokreśloność była funkcjonalna: charyzmatyczna zwierzchność nie miała być skrępowana regułą przygotowaną na zwykłego urzędnika.

Derżawna Rada: parlament bez opozycji

Derżawna Rada przypominała parlament nazwą i funkcją reprezentowania warstw, ale nie zasadą konkurencji. Zasiadać mieli w niej przedstawiciele zawodów i grup społeczno-wytwórczych. Jednocześnie musieli być Ukraińcami i członkami jedynej legalnej OUN. Wyborca nie wybierałby między programami; uczestniczyłby w obsadzaniu miejsc wewnątrz z góry zatwierdzonej wspólnoty politycznej.11

Taka konstrukcja łączyła korporacjonizm z monopartyjnością. Zawód miał zastąpić partię jako kanał reprezentacji, ale organizacja rządząca kontrolowała wszystkie kanały. Rolnik, robotnik czy inżynier mógł mówić o problemach swojej funkcji, nie mógł legalnie zakwestionować wodzostwa, monopolu OUN ani nacjonalistycznego celu państwa.

Rada nie była zatem izbą kompromisu między równoprawnymi interesami. Miała przekazywać informacje z dołu, włączać aktywnych obywateli do systemu i legitymizować decyzje. Ostateczna jedność nie powstawała dzięki negocjacji, lecz dzięki podporządkowaniu zwierzchniej definicji interesu narodowego.

Korporacyjna „harmonia” pracy i kapitału

Sciborśkyj odrzucał marksistowską walkę klas i liberalny rynek jako samoczynny regulator. Proponował organizację społeczeństwa według funkcji zawodowo-produkcyjnych. Korporacje miały łączyć pracowników, właścicieli i specjalistów danej dziedziny, przedstawiać ich państwu oraz wygaszać konflikt wewnątrz nadrzędnej solidarności narodowej.12

Nie był to syndykalny samorząd, w którym związki pracowników przejmują kontrolę nad produkcją. Państwo i OUN wyznaczały granice organizacji. Prawo własności miało pozostać, ale korzystanie z niego podporządkowano interesowi narodowemu. Właściciel nie był suwerenem przedsiębiorstwa, pracownik nie miał niezależnej siły negocjacyjnej, a konflikt rozstrzygał aparat twierdzący, że stoi ponad klasami.

Obietnica solidarności była politycznie atrakcyjna: chłop miał otrzymać ziemię, robotnik ochronę przed wyzyskiem, przedsiębiorca zachować inicjatywę, a naród uniknąć rewolucji klasowej. Nie istniał jednak niezależny mechanizm wymuszający równowagę. Doświadczenie faszystowskich Włoch pokazuje, że korporacyjne przedstawicielstwo może zniszczyć autonomiczne związki, zachowując nierówność kapitału i pracy. Podobieństwo instytucji nie dowodzi identycznego wyniku w nieistniejącym państwie OUN, ale ujawnia ryzyko wpisane w projekt.13

Ziemia, własność i granica wspólnoty

Program gospodarczy nie był neutralny etnicznie. Sciborśkyj postulował konfiskatę ziemi i nieruchomości należących do nie-Ukraińców oraz zakaz ich ponownego nabywania. Redystrybucja miała materialnie związać „masy narodowe” z nowym reżimem. Własność prywatna mogła być chroniona wewnątrz wspólnoty, a zarazem odebrana osobie uznanej za obcą.14

To ważna różnica między społeczną reformą a etnicznym wywłaszczeniem. Pierwsza może posługiwać się kryterium areału, dochodu lub sposobu użytkowania. Druga czyni pochodzenie politycznym tytułem do majątku. Obietnica korzyści dla chłopa zostaje powiązana z usunięciem dotychczasowego właściciela jako członka innej grupy.

Nacjokracja mówiła o wszystkich „społecznie użytecznych” warstwach, ale jednocześnie odmawiała prawa istnienia w porządku politycznym „pasożytom”, próżniakom i rywalizującym przywódcom. Metafory ekonomiczne oraz biologiczne mogły się nakładać: przeciwnik nie był obywatelem o błędnym poglądzie, tylko ciężarem lub chorobą narodu.

Mniejszości: od warunkowego miejsca do wykluczenia

Projekt „Ukrainy dla Ukraińców” stawiał pytanie o miliony Polaków, Żydów, Rosjan, Niemców, Rumunów i przedstawicieli innych społeczności zamieszkujących terytoria postulowanego państwa. Formalne obietnice praw mogły występować obok definicji narodu politycznego zastrzeżonej dla etnicznych Ukraińców. W nacjokracji przynależność nie była tylko prywatną kulturą; decydowała o dostępie do władzy i własności.

Ewolucja stanowiska Sciborśkiego wobec Żydów pokazuje radykalizację. W 1930 roku potępiał pogromy i dopuszczał równouprawnienie lojalnych obywateli żydowskich. Projekt konstytucji z 1939 roku wykluczał Żydów z obywatelstwa. Zmiana przeczy obrazowi niezmiennego programu i pokazuje, że wykluczenie nie było automatycznym produktem każdego ukraińskiego dążenia państwowego, lecz politycznym wyborem dokonanym w latach faszyzacji OUN.15

Nie wolno z samego projektu konstytucji wyprowadzać każdego późniejszego mordu. Między ideologią, rozkazem, instytucją i działaniem istnieją ogniwa, które trzeba dokumentować. Program tworzył jednak kategorie nierównej przynależności, legitymizował pozbawienie praw i przedstawiał oczyszczenie wspólnoty jako warunek odrodzenia. Ułatwiał przejście od konfliktu politycznego do przemocy wobec całej grupy.

Rasa, eugenika i „nowy człowiek”

W dyskursie OUN naród bywał opisywany kulturowo, historycznie i biologicznie. Sciborśkyj pisał o rasie i przemianie zbiorowości etnicznych, inni autorzy rozwijali pojęcia biologii narodu, przestrzeni życiowej, doboru małżeństw i eugeniki. Projekt państwa miał nie tylko zarządzać istniejącym społeczeństwem, ale podnosić jego jakość i wytwarzać nowy typ człowieka.16

Najsilniej wizję fanatycznej jednostki rozwinął Dmytro Doncow. Jego „czynny nacjonalizm” podporządkowywał moralność powodzeniu sprawy narodowej, wychwalał wolę oraz przemoc i był kierowany szczególnie do młodzieży. Doncow formalnie nie należał do OUN, lecz jego teksty kształtowały pokolenie działaczy. Nacjokracja przekładała podobny etos na instytucje: państwo miało wychowywać, selekcjonować elity i organizować społeczeństwo do nieustannej służby.17

„Nowy człowiek” nie był zwykłym kompetentnym obywatelem. Miał przezwyciężyć bierność przypisywaną wcześniejszym elitom, przyjąć dyscyplinę i uznać ofiarę za miarę autentyczności. W tym miejscu program ustrojowy łączył się z rytuałem, kultem poległych i militaryzacją codzienności.

Religia polityczna i ofiara

OUN adaptowała język, gesty i formy religijne do polityki. Przysięgi, dekalog nacjonalisty, pogrzeby, panachydy, mogiły-symboly i kult męczenników tworzyły wspólnotę przekraczającą zwykłe członkostwo w partii. Poległy nie tylko tracił życie; miał świadczyć, że naród wymaga najwyższej ofiary.18

Nie oznacza to prostego zastąpienia chrześcijaństwa nacjonalizmem. Relacje OUN z Kościołem greckokatolickim obejmowały współpracę, wspólny język, konflikty moralne i krytykę terroru. Pojęcie religii politycznej opisuje sakralizowanie narodu i organizacji, a nie dowodzi jednolitego stanowiska wszystkich duchownych czy wiernych.

W nacjokracji sakralny język wzmacniał hierarchię. Jeżeli państwo jest formą „najświętszego” narodu, obowiązek polityczny zyskuje bezwarunkową rangę. Sprzeciw można przedstawić nie tylko jako błąd, ale profanację pamięci poległych i zdradę przyszłych pokoleń.

Czy projekt był kopią faszystowskich Włoch

Sciborśkyj podziwiał faszyzm, przedstawiał go jako polityczny postęp i przejmował korporacyjne oraz wodzowskie rozwiązania, a zarazem zaprzeczał, że nacjokracja jest faszystowska lub narodowosocjalistyczna. Odrzucenie etykiety miało kilka funkcji. Chroniło twierdzenie o oryginalności, pozwalało mówić do odbiorców niechętnych zagranicznej nazwie i podkreślało różnicę między państwowym faszyzmem włoskim a ruchem narodu bez państwa.19

Nie jest trafne sprowadzanie programu do kalki. OUN działała w innym układzie społecznym, w konspiracji i na terytoriach kilku państw. Nie miała monarchii, administracji i elit gospodarczych, z którymi Mussolini zawierał kompromisy po 1922 roku. Jej rewolucja miała jednocześnie zbudować państwo i zmonopolizować naród.

Oryginalność adaptacji nie usuwa przynależności do rodziny ideowej. Faszyzmy nie stawały się niefaszystowskie dlatego, że każdy nazywał swój wariant narodowym i wyjątkowym. Trafność porównania zależy od konfiguracji cech, transferów i praktyk, nie od samookreślenia autora.

Różnice wobec nazizmu

Nacjokracja nie była identyczna z narodowym socjalizmem. Nie kopiowała całej struktury NSDAP, nie powstała jako doktryna niemieckiego państwa rasowego, a jej centralnym celem była niepodległość narodu podzielonego między sąsiadów. Sciborśkyj formułował własny program gospodarczy i początkowo zajmował wobec Żydów stanowisko odmienne od nazistowskiego wykluczenia.

Różnice chronologii i treści nie powinny jednak przesłaniać zbieżności: monopartii, wodzostwa, antyliberalizmu, organicznego narodu, hierarchii, militaryzacji, rasowego języka i pozbawiania grup praw. W 1939 roku projekt konstytucji określał państwo jako autorytarne, totalitarne i zawodowo-stanowe. Kategoria „totalitarne” była użyta afirmatywnie, zanim powojenna debata nadała jej dominująco potępiający sens.20

Porównanie nie służy ustaleniu, który program był „gorszy” w abstrakcyjnej tabeli. Pomaga rozpoznać mechanizmy. Nazistowska praktyka państwowa osiągnęła poziom ludobójstwa przemysłowego, którego bezpaństwowa OUN nie mogła skopiować instytucjonalnie. Nie wynika z tego niewinność programu OUN ani brak udziału jej członków w przemocy prowadzonej w innych strukturach.

Program a próby praktyki w 1941 roku

Atak Niemiec na ZSRR stworzył OUN-B możliwość próby ustanowienia państwa. Akt 30 czerwca 1941 roku we Lwowie ogłaszał odnowienie państwowości pod przywództwem Bandery i deklarował współpracę z narodowosocjalistycznymi Niemcami. Berlin nie zaakceptował samodzielnej inicjatywy; aresztował przywódców. Równocześnie członkowie i sympatycy OUN tworzyli administracje oraz milicje, a część brała udział w pogromach i niemieckim aparacie policyjnym.21

Nie był to pełny test nacjokracji. Projekt Sciborśkiego należał przede wszystkim do OUN-M, podczas gdy akt lwowski przeprowadziła rywalizująca frakcja banderowska. Nie powstało suwerenne państwo, Derżawna Rada ani trwały system korporacji. Można natomiast badać wspólne elementy programu obu frakcji: monopol organizacji, wodzostwo, etniczne państwo i rewolucyjne pojmowanie przemocy.

Rozróżnienie programu i praktyki działa w obie strony. Nie wolno przypisać Sciborśkiemu wszystkich decyzji wojennych tylko dlatego, że przygotował autorytarny model. Nie wolno też oceniać programu jako nieszkodliwej fantazji, ignorując kategorie i kadry, które wpływały na realne instytucje okupacyjne.

Zmiana deklarowana w 1943 roku

W 1943 roku OUN-B zaczęła modyfikować język programu. W uchwałach III Nadzwyczajnego Wielkiego Zboru pojawiły się hasła praw obywatelskich, równości narodów, swobody słowa i odrzucenia systemów totalitarnych. Zmiana następowała, gdy klęska Niemiec stawała się prawdopodobna, a UPA próbowała rozszerzyć społeczne zaplecze i nawiązać kontakt z aliantami zachodnimi.22

Badacze różnią się w ocenie tej ewolucji. Jedni widzą rzeczywistą demokratyzację, inni przede wszystkim taktyczną zmianę wizerunku. Najbezpieczniej badać osobno deklaracje, strukturę dowodzenia i praktykę przemocy. Nowy dokument nie usuwa automatycznie wcześniejszej ideologii ani nie dowodzi, że każdy członek zmienił przekonania; zarazem nie wolno udawać, że program nigdy się nie zmieniał.

Nacjokracja pozostała ważnym punktem odniesienia, szczególnie w środowisku melnykowskim, lecz nie była jedynym programem wszystkich nurtów OUN przez całą wojnę i po niej. Historia idei wymaga datowania.

Spór o kategorię „faszyzm”

Starsza literatura często nazywała OUN „integralnym nacjonalizmem”, podkreślając prymat narodu, konspirację i podobieństwa do innych ruchów Europy Wschodniej. Pojęcie pozostaje użyteczne, jeżeli opisuje typ nacjonalizmu. Staje się problemem, gdy służy do odizolowania OUN od transferów faszystowskich i historii przemocy.23

Grzegorz Rossoliński-Liebe interpretuje nacjokrację jako ukraińską formę faszyzmu i element „faszystowskiego trzonu” radykalnego nacjonalizmu. Ołeksandr Zajcew również umieszcza OUN w porównawczej historii integralnego nacjonalizmu i faszyzmu, zwracając uwagę na lokalne warunki oraz wewnętrzne różnice. Inni autorzy akcentują wyzwoleńczy cel, konserwatywne elementy kierownictwa albo brak własnego państwa. Różnica wynika częściowo z definicji: czy faszyzm oznacza wyłącznie reżim, czy także ruch rewolucyjnego ultranacjonalizmu przed zdobyciem władzy.24

Nacjokracja dostarcza silnych argumentów za klasyfikacją faszystowską. Zawiera mit narodowego odrodzenia przez rewolucję, antyliberalizm i antymarksizm, wodza, monopartię, funkcjonalną mobilizację mas, hierarchię, kult ofiary oraz etniczne wykluczenie. Brak suwerennego państwa ograniczył praktykę, ale nie zmienia rodzaju projektowanej polityki.

Dlaczego termin wraca wybiórczo

Po wojnie środowiska nacjonalistyczne zachowywały i wydawały teksty Sciborśkiego. Współczesne odwołania mogą przyjmować kilka form: historycznego zainteresowania, afirmacji silnego państwa, przejęcia gospodarczej „trzeciej drogi” albo jawnego programu antyliberalnego. Samo wystąpienie słowa nie dowodzi ciągłości organizacyjnej z OUN.

Problem pojawia się, gdy nacjokrację redukuje się do patriotycznej solidarności i reprezentacji zawodowej. Znikają wtedy zakaz partii, zwierzchność wodza, kryterium etniczne oraz rewolucyjna przemoc. Odwrotne uproszczenie polega na traktowaniu każdego postulatu wspólnoty narodowej lub każdej izby zawodowej jako nacjokracji. Rzetelne rozpoznanie wymaga całej konfiguracji.

Historyczna nazwa może też zmieniać znaczenie. Współczesny autor może deklarować przywiązanie do demokracji, używając „nacjokracji” jako metafory polityki interesu narodowego. Należy wówczas ocenić jego program, nie automatycznie przypisać mu wszystko, co napisał Sciborśkyj. Nie usprawiedliwia to fałszowania źródła z 1935 roku.

Test instytucjonalny nacjokracji

Najlepszym sposobem lektury programu nie jest spór o pojedynczą etykietę, lecz zestaw pytań o władzę:

Pytanie Odpowiedź projektu Sciborśkiego
Kto jest suwerenem? Naród rozumiany organicznie, którego wolę wyraża OUN
Kto może legalnie organizować politykę? OUN; konkurencyjne partie mają zostać zlikwidowane
Kto stoi na szczycie? Wódz Narodu, zwierzchnik najważniejszych organów
Jak reprezentuje się społeczeństwo? Przez grupy zawodowo-wytwórcze w kontrolowanych organach
Co chroni jednostkę przed państwem? Program nie tworzy niezależnego systemu praw i kontroli porównywalnego z demokracją konstytucyjną
Jak rozwiązuje się konflikt klas? Przez narzuconą solidarność i arbitraż państwa, nie autonomiczną walkę organizacji
Kto należy do wspólnoty politycznej? Uprzywilejowany jest etnicznie rozumiany naród ukraiński; projekt rozwija mechanizmy wykluczenia
Jak powstaje ustrój? Przez zbrojną rewolucję i dyktaturę narodową

Tabela ujawnia różnicę między nazwą i mechanizmem. „Rządy narodu” nie oznaczają w tym projekcie możliwości odwołania rządzących przez obywateli. „Przedstawicielstwo” nie oznacza pluralizmu, a „solidarność” — dobrowolnej współpracy niezależnych organizacji.

Nacjokracja jako projekt faszystowski bez państwa

Znaczenie nacjokracji polega na tym, że pokazuje faszyzm na etapie projektu. Nie widzimy tu kompromisów, jakie Mussolini zawierał z monarchią, Kościołem i przemysłem, ani polikratycznej praktyki nazistowskich urzędów. Widzimy wyobrażenie ruchu, który dopiero zamierza zdobyć władzę i dlatego może obiecywać jednocześnie sprawiedliwość społeczną, własność prywatną, harmonię klas, wszechwładzę wodza i udział mas.

Wewnętrzne napięcia nie są dodatkiem, lecz cechą programu. Naród ma rządzić, ale realnie rządzi organizacja. Zawody mają być reprezentowane, ale nie mogą tworzyć opozycji. Własność ma istnieć, lecz zależy od interesu państwa i etnicznej przynależności. Dyktatura ma być etapem, lecz stan docelowy zachowuje jej rdzeń. System jest przedstawiany jako oryginalny, choć autor jawnie podziwia faszyzm i adaptuje jego instytucje.

Niepodległość Ukrainy była prawem narodu pozbawionego państwa; z tego prawa nie wynikał monopol OUN ani dyktatura wodza. Oddzielenie obu spraw jest konieczne, aby historyczne wyjaśnienie nie stało się usprawiedliwieniem. Nacjokracja nie była jedyną możliwą odpowiedzią na polską dyskryminację, sowiecki terror i klęskę wcześniejszej państwowości. Była konkretnym wyborem rewolucyjnej, antypluralistycznej elity.