Wojna nie daje prostego wyniku ideologicznego
Pełnoskalowa inwazja Rosji 24 lutego 2022 roku zmieniła warunki działania ukraińskiej skrajnej prawicy, lecz nie przekazała jej państwa. Radykalni nacjonaliści znaleźli się wśród milionów ludzi zmobilizowanych do armii, obrony terytorialnej, wolontariatu i administracji. Ich doświadczenie bojowe oraz prestiż wzrosły, ale odrębny program partyjny stał się mniej wyjątkowy, ponieważ obrona niepodległości objęła liberałów, konserwatystów, lewicowców, rosyjskojęzycznych obywateli i mniejszości.1
Nie odbyły się ogólnokrajowe wybory pozwalające zmierzyć powojenne poparcie. Stan wojenny zawiesił kampanię wyborczą, ograniczył zgromadzenia i skoncentrował media. Dlatego twierdzenie, że skrajna prawica po 2022 roku „zniknęła” albo „przejęła władzę”, wyprzedza dowody.
Analiza musi rozdzielać jednostkę wojskową od partii, patriotyzm od etnicznego nacjonalizmu oraz konieczne środki obronne od trwałego modelu państwa. Wojna usprawiedliwia użycie siły przeciw agresorowi, nie przemoc wobec cywila, opozycji czy mniejszości.
Fałszywa przesłanka „denazyfikacji”
Władimir Putin ogłosił „demilitaryzację i denazyfikację” Ukrainy jako cele inwazji. Nie wskazał kryterium nazizmu ani instytucji kontrolowanej przez nazistowską partię. Pojęcie obejmowało rząd Wołodymyra Zełenskiego, prozachodni kierunek, pamięć OUN oraz samą ukraińską odrębność.2
W wyborach parlamentarnych 2019 roku wspólna lista Swobody, Korpusu Narodowego i innych nacjonalistów otrzymała 2,15 procent, a obserwatorzy OBWE uznali wybory za konkurencyjne i zasadniczo respektujące prawa. Prezydent o żydowskich korzeniach wygrał 73 procentami w drugiej turze. Nie są to cechy nazistowskiego reżimu.3
Historyczna i współczesna skrajna prawica w Ukrainie jest realna. Nie daje Rosji prawa do inwazji, aneksji, deportacji dzieci ani bombardowania miast. Prawo do samoobrony państwa nie zależy od braku radykałów w społeczeństwie.
Mobilizacja powszechna
Setki tysięcy ludzi wstąpiły do Sił Zbrojnych, Gwardii Narodowej i Obrony Terytorialnej. Wśród nich znaleźli się członkowie Swobody, Prawego Sektora, ruchu azowskiego i mniejszych środowisk. Ich obecność była widoczna, bo posiadali wcześniejsze szkolenie, jednostki oraz kanały medialne.4
Liczebność radykałów nie może być wyprowadzana z symbolu na pojedynczej fotografii. Jednostki przejmują emblematy historyczne, a żołnierz może używać naszywki z prowokacji, niewiedzy, identyfikacji z oddziałem lub przekonania. Każdy przypadek wymaga kontekstu.
Wojskowa integracja ma dwa skutki. Podporządkowuje ludzi jednolitemu dowodzeniu i prawu, ograniczając prywatne milicje. Zarazem daje szkolenie, broń i sieć weteranów, które po wojnie mogą zostać wykorzystane politycznie. O wyniku zdecydują instytucje demobilizacji.
Azow po Mariupolu
Obrona Mariupola i Azowstalu nadała Azowowi status symbolu narodowego. Rosyjska niewola, tortury oraz śmierć jeńców w Ołeniwce przesunęły uwagę od korzeni jednostki ku prawom jeńców i heroizmowi obrońców. Brygada została odtworzona w Gwardii Narodowej.5
Współczesny skład jest szerszy niż batalion z 2014 roku, a partia Korpus Narodowy nie jest tożsama z dowództwem brygady. Nadal istnieją kadrowe i symboliczne ciągłości. Państwo powinno odróżniać honor za obronę od poparcia dla ideologii założycieli.
W 2024 roku USA dopuściły brygadę do pomocy po weryfikacji zgodnej z ustawami Leahy’ego. Decyzja dotyczyła ciężkich naruszeń praw człowieka przypisywanych jednostce, nie akademickiej klasyfikacji ruchu z 2014 roku.6
Inne formacje o radykalnych korzeniach
Prawy Sektor utrzymywał Ukraiński Korpus Ochotniczy, a później część jego struktur integrowano z Siłami Zbrojnymi. Dmytro Kociubajło „Da Vinci”, młody dowódca związany z Prawym Sektorem, otrzymał tytuł Bohatera Ukrainy i zginął pod Bachmutem w 2023 roku.7
Brygada imienia Da Vinci połączyła różne środowiska i działała w oficjalnych strukturach. Biografia patrona może być oceniana za służbę, ale nie musi oznaczać akceptacji każdej idei ruchu. Wojna tworzy kanon bohaterów szybciej niż instytucje zdążą opracować historię.
Istnieją również mniejsze jednostki i grupy używające symboliki skrajnej prawicy. Ich obecność trzeba dokumentować bez przedstawiania całej armii jako ideologicznej formacji. Rosja sama wysyła jawnie neonazistowskie grupy Rusicz i RIM, co nie zmniejsza ukraińskiego obowiązku kontroli.
Rosyjscy ochotnicy po stronie Ukrainy
Po stronie Ukrainy walczą Rosyjski Korpus Ochotniczy, Legion Wolność Rosji i inne grupy rosyjskich przeciwników Kremla. Rosyjski Korpus Ochotniczy założył Denis Nikitin, znany wcześniej w europejskiej scenie białych nacjonalistów. Organizacja zawiera skrajnie prawicowe kadry.8
Fakt walki przeciw putinowskiej agresji nie demokratyzuje automatycznie programu. Ukraina ma uzasadniony interes militarny w wykorzystywaniu rosyjskich ochotników, ale musi kontrolować ich działania, symbole i traktowanie jeńców.
Rosyjska propaganda przedstawia te formacje jako dowód nazizmu Kijowa, pomijając Rosjan walczących z różnych powodów oraz własne grupy. Rzetelny opis nazywa konkretną organizację skrajnie prawicową bez rozszerzania etykiety na państwo-gospodarza.
Białorusini, Gruzini i transnarodowy antyimperializm
W Ukrainie walczą także ochotnicy białoruscy, gruzińscy, czeczeńscy i inni, często motywowani wcześniejszym doświadczeniem rosyjskiej przemocy. Nie tworzą jednego ideologicznego bloku. Obok demokratycznych opozycjonistów mogą znajdować się nacjonaliści o autorytarnych poglądach.9
Wspólny wróg nie oznacza wspólnego projektu powojennego. Antyimperializm może być obywatelski i pluralistyczny albo etniczny oraz odwetowy. Instytucja wojskowa powinna wymagać posłuszeństwa prawu, nie deklaracji jednej filozofii.
Transnarodowe kontakty pozostaną po wojnie. Demokratyczne państwa potrzebują współpracy służb oraz programów reintegracji, aby doświadczenie frontu nie stało się kapitałem terrorystycznej sieci.
Symbolika na froncie
Fotografie żołnierzy z czarnym słońcem, Totenkopfem, Wolfsangelem lub emblematami SS pojawiały się w mediach społecznościowych. Część publikacji została usunięta po krytyce. Używanie tych znaków przez obrońcę napadniętego kraju pozostaje problemem, nawet jeśli nie oznacza poparcia Zagłady.10
Symbol działa publicznie poza intencją właściciela. Dla ofiar nazizmu i zagranicznych odbiorców niesie historię ludobójstwa; dla propagandy jest gotowym materiałem. Armia ma prawo i obowiązek regulować umundurowanie oraz edukować o znakach.
Zakaz symbolu nie rozwiązuje ideologii. Powinien towarzyszyć szkoleniu o wojnie rasowej, Zagładzie i ukraińskich ofiarach nazizmu. Ukrycie naszywki bez rozmowy może tylko przenieść kod do mniej czytelnej formy.
Pamięć OUN-UPA w wojnie
Czerwono-czarne flagi, pieśni UPA i nazwy historycznych dowódców są używane przez część żołnierzy oraz społeczeństwa jako znaki oporu. Ich współczesne znaczenie rozszerzyło się poza skrajną prawicę. Nie każdy użytkownik zna lub akceptuje program OUN.11
Transformacja znaczenia nie usuwa ofiar pogromów i czystki wołyńskiej. Państwowa instytucja powinna wyjaśniać pełną historię, zwłaszcza w relacji z Polską i społecznością żydowską.
Rosyjska agresja utrudnia krytykę, bo przedstawia każdy ukraiński symbol jako nazistowski. Odpowiedzialna edukacja może jednocześnie bronić prawa Ukrainy do własnej pamięci oraz odrzucać bezwarunkową heroizację.
Mniejszości w obronie Ukrainy
Żydzi, Tatarzy krymscy, Romowie, osoby LGBT, rosyjskojęzyczni i przedstawiciele innych mniejszości służą w armii oraz wolontariacie. Ich obecność przeczy etnicznej wizji wojny jako mobilizacji „czystych Ukraińców”.12
Nie dowodzi, że dyskryminacja zniknęła. Romowie nadal mogą doświadczać uprzedzeń, a osoby LGBT walczą o związki partnerskie i równe traktowanie. Widoczność żołnierzy LGBT zwiększyła społeczną debatę, spotykając opór konserwatywny.
Obywatelski patriotyzm powstaje przez praktykę wspólnego ryzyka. Może ograniczyć skrajną prawicę, jeśli powojenne państwo uzna równe prawa wszystkich obrońców.
Religia i nacjonalizm
Rosyjska inwazja przyspieszyła odchodzenie wspólnot od struktur powiązanych z Patriarchatem Moskiewskim. Państwo badało działalność duchownych podejrzanych o współpracę z Rosją i przyjęło regulacje ograniczające organizacje kierowane z państwa-agresora.13
Bezpieczeństwo wymaga ścigania szpiegostwa na podstawie dowodów. Odpowiedzialność zbiorowa wobec wiernych lub przejęcie świątyni przemocą narusza wolność religijną. Skrajni nacjonaliści mogą wykorzystywać uzasadnione zagrożenie do ataku na całą wspólnotę.
Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna Ukrainy i inne Kościoły nie są z definicji demokratyczne lub skrajne. Relacja zależy od wypowiedzi, praktyk oraz stosunku do praw obywateli.
Partie zakazane i ograniczenia wojenne
Po inwazji władze zawiesiły, a sądy zakazały kilkunastu partii uznanych za prorosyjskie. Największa, Opozycyjna Platforma–Za Życie, miała reprezentację parlamentarną i polityków związanych z Moskwą. Zakazy opierały się na zagrożeniu bezpieczeństwa, nie na programie skrajnej prawicy.14
W warunkach egzystencjalnej wojny państwo może ograniczać organizacje współpracujące z agresorem. Każdy zakaz powinien mieć dowody, kontrolę sądu, proporcjonalność i możliwość odwołania. Inaczej „prorosyjskość” może stać się etykietą dla legalnej krytyki.
Skrajna prawica korzysta z zawężenia pola, nawet jeśli nie inicjowała decyzji, bo łatwiej przedstawiać pluralizm jako luksus. Demokratycznym testem będzie przywrócenie konkurencji oraz mediów po ustaniu przesłanek stanu wojennego.
Wybory odłożone
Konstytucja oraz prawo stanu wojennego nie przewidują przeprowadzenia wyborów parlamentarnych podczas wojny. Miliony obywateli są przesiedlone lub za granicą, żołnierze na froncie, a część terytorium okupowana. Głosowanie bez bezpieczeństwa i równego dostępu byłoby wadliwe.15
Odłożenie nie jest samo w sobie faszystowskim zniesieniem demokracji. Ryzyko pojawia się, jeśli środki wyjątkowe stają się trwałe, władza unika harmonogramu i tłumi krytykę niezwiązaną z bezpieczeństwem.
Skrajna prawica będzie próbowała przekuć zasługi weteranów w kapitał wyborczy. Partie głównego nurtu zrobią to samo. Uczciwe wybory, jawne finansowanie i cywilna kontrola wojska są sposobem rozstrzygnięcia, nie prewencyjne wykluczanie poglądów.
Weterani i demobilizacja
Po wojnie Ukraina stanie przed powrotem setek tysięcy ludzi z doświadczeniem przemocy, traumą, niepełnosprawnością i oczekiwaniem uznania. Brak opieki, pracy oraz udziału w decyzjach może otworzyć przestrzeń dla ruchów obiecujących braterstwo i prostego wroga.16
Nie wolno traktować weteranów jako potencjalnych ekstremistów. Większość chce bezpiecznego życia. Programy zdrowia psychicznego, rehabilitacji, edukacji, mieszkalnictwa i kontroli broni zmniejszają podatność bez stygmatyzacji.
Formacje polityczne mogą próbować budować prywatne związki kombatanckie. Demokratyczne państwo powinno wspierać pluralistyczne organizacje weteranów i karać groźbę niezależnie od zasług frontowych.
Broń i monopol państwa
Wojna oznacza masowe wydanie broni oraz obieg trofeów. Ukraina prowadzi ewidencję, ale skala i chaos frontu tworzą ryzyko nielegalnego rynku. Nie jest to wyjątkowy „ukraiński nazizm”, lecz przewidywalny problem każdego wielkiego konfliktu.17
Program powojenny potrzebuje amnestii za dobrowolny zwrot w ograniczonym zakresie, surowych kar za handel, kontroli magazynów i współpracy międzynarodowej. Najważniejsze jest odebranie partiom możliwości tworzenia uzbrojonych skrzydeł.
Prawo do posiadania broni i pamięć obrony będą silnymi tematami politycznymi. Debata może być demokratyczna, jeśli nie opiera się na przywileju jednej ideologicznej formacji.
Przemoc wobec mniejszości podczas wojny
Monitoring jest trudniejszy, bo organizacje praw człowieka skupiają się na masowych zbrodniach rosyjskich, a część terytorium jest niedostępna. Nie znaczy to, że ataki homofobiczne, antyromskie lub polityczne zniknęły. Potrzebne są jawne statystyki policji oraz niezależne organizacje.18
Wojenny język „zdrajcy” może zostać rozszerzony na krytyka, artystę lub mniejszość. Dowód współpracy z okupantem musi dotyczyć działania, nie języka domowego czy pochodzenia.
Międzynarodowe wsparcie powinno wzmacniać sądy, media i ochronę praw, a nie tylko zdolność wojskową. Demokratyczna odporność jest częścią bezpieczeństwa.
Rosyjska skrajna prawica jako pomijane porównanie
Po stronie rosyjskiej walczą Rusicz, Rosyjski Ruch Imperialny i inne grupy o jawnie neonazistowskim lub imperialno-faszystowskim charakterze. Kreml współpracuje z nimi, podczas gdy represjonuje część niezależnych nacjonalistów. Wojna jest oficjalnie legitymizowana kultem odrodzenia, imperium i „oczyszczenia”.19
Porównanie nie służy licytacji. Ukraińska zbrodnia nie staje się mniejsza, bo istnieje rosyjska. Pokazuje natomiast absurd uzasadnienia inwazji: agresor posługuje się radykałami, aby „denazyfikować” państwo o marginalnej skrajnej prawicy wyborczej.
Asymetria państwowa jest zasadnicza. W Ukrainie skrajna prawica działa w konkurencyjnym społeczeństwie i nie kontrolowała rządu; w Rosji imperialna wojna oraz likwidacja pluralizmu stały się polityką centrum.
Jak oceniać okres po 2022 roku
Pierwszym wskaźnikiem będą wolne wybory po wojnie i rzeczywisty wynik partii radykalnych. Drugim — podporządkowanie wszystkich formacji cywilnej władzy. Trzecim — zdolność sądów do ścigania bohatera za przestępstwo. Czwartym — prawa mniejszości i opozycji. Piątym — kontrola broni oraz polityka weteranów.20
Liczba patriotycznych flag nie jest miernikiem faszyzmu. W państwie napadniętym patriotyzm pełni funkcję obronną. Staje się faszyzujący, gdy naród zostaje zdefiniowany etnicznie, przywódca stoi ponad prawem, przeciwnik traci człowieczeństwo, a wojna ma trwać jako źródło odrodzenia.
Ukraina po 2022 roku pozostaje państwem pluralistycznym działającym w skrajnie trudnych warunkach. Ma realne ryzyka autorytarne i skrajnie prawicowe. Ich nazwanie wzmacnia, a nie osłabia obronę przed rosyjskim projektem, który chce zniszczyć samą możliwość ukraińskiej demokracji.
Bilans
Wojna zwiększyła wojskowe doświadczenie skrajnych nacjonalistów, ale rozpuściła ich monopol na patriotyzm w powszechnej mobilizacji. Nie ma danych potwierdzających przejęcie państwa. Są powody, by przygotować instytucje na powojenną rywalizację o pamięć, broń i autorytet weterana.
„Denazyfikacja” jest propagandowym słowem agresji, nie opisem ukraińskiego ustroju. Odrzucenie tego kłamstwa nie wymaga idealizacji każdej jednostki. Najsilniejszą odpowiedzią pozostają jawne badania, odpowiedzialność prawna i pluralistyczne wybory.